Przedsiębiorcy murem za byłym szefem PKO BP. "Niebezpieczne i niedopuszczalne"

Organizacje biznesowe w Polsce murem za byłym prezesem PKO BP. "Z niepokojem przyjmujemy informację, że Prokuratura przedstawia Zbigniewowi Jagielle zarzuty dotyczące niegospodarności" - piszą w specjalnym oświadczeniu i pytają też, o "rzeczywiste intencje Prokuratury".
Zbigniew Jagiełło, były prezes zarządu banku PKO Bank Polski.
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Zbigniew Jagiełło, były prezes PKO BP, jest podejrzewany o nadużycia w banku, które mogły sięgnąć kwoty nawet 5 mln zł. Zdaniem śledczych miał m.in. "bez ekonomicznego i prawnego uzasadnienia" rozdysponować środki na wypłaty ekwiwalentu i odprawy dla kadry pracowniczej. Byłemu wieloletniemu  szefowi największego polskiego banku postawiono kilka zarzutów. 

Zobacz wideo

Jak przekazała Beata Syk-Jankowska, nowa rzeczniczka lubelskiej prokuratury, Jagielle postawiono zarzuty przestępstw "z art. 296 § 2 k.k. w zw. z art. 296 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k., jakie miały miejsce w okresie od 2011 r. do 2016 r.". Rzeczniczka wyjaśniała, że chodzi o "nadużycia zaufania przy zawieraniu w imieniu PKO BP S.A. umów o pracę z ustalonymi siedmioma pracownikami banku, w których treści podejrzany przyznawał nieznajdujące uzasadnienia ekonomicznego ani prawnego, odprawy i inne świadczenia pieniężne". Zbigniew Jagiełło nie przyznaje się do winy i odmówił składania wyjaśnień. 

Przedsiębiorcy: To rodzi pytanie o rzeczywiste intencje Prokuratury

Tymczasem głos w tej sprawie zabrały duże organizacje biznesowe w Polsce. Federacja Przedsiębiorców Polskich, Konfederacja Lewiatan, Pracodawcy RP oraz Związek Banków Polskich wydały specjalne oświadczenie. "Z niepokojem przyjmujemy informację, że Prokuratura przedstawia Zbigniewowi Jagielle zarzuty dotyczące niegospodarności" - czytamy w nim między innymi.

Przedsiębiorcy wymieniają zasługi Zbigniewa Jagiełły podkreślając przy tym, że "aktualna pozycja rynkowa PKO Banku Polskiego dziś jak i w minionych latach to bez wątpienia zasługa" byłego prezesa. Dodają, że "z niepokojem" przyjmują zarzuty dotyczące niegospodarności oraz, że "tak sformułowane zarzuty budzą szczególne zaniepokojenie i rodzą pytania o rzeczywiste intencje Prokuratury". 

Organizacje biznesowe: Niebezpieczna i niedopuszczalna praktyka

"Bez wątpienia pozostaje oczywistym, że przyznawanie pracownikom świadczeń, w tym odpraw, należy do kompetencji prezesa i nie wymaga 'uzasadnienia prawnego'. To fundamentalna zasada swobody umów i uprzywilejowania pracownika. Dlatego zarzucanie popełnienia przestępstwa osobie reprezentującej pracodawcę z powodu braku uzasadnienia prawnego określonej wypłaty jest szczególnie niebezpieczną i niedopuszczalną praktyką" - czytamy w oświadczeniu. Przedsiębiorcy twierdzą również, że wypłata pracownikom świadczeń wyższych niż minimalne, wymaganych przez przepisy, "jest normalną i bardzo często oczekiwaną przez pracowników oraz związki zawodowe praktyką w ramach stosunków pracy". 

Organizacje biznesowe podkreślają, że "jeszcze większy niepokój" budzi postawienie Jagielle zarzutu "popełnienia przez osobę reprezentującą pracodawcę przestępstwa polegającego na niewyegzekwowaniu od pracowników wykorzystania urlopów wypoczynkowych i uzasadnianie tym zarzutu wyrządzenia szkody pracodawcy". Zdaniem Federacji Przedsiębiorców Polskich, Konfederacji Lewiatan, Pracodawców RP oraz Związków Banków Polskich w skali całego kraju dziesiątki tysięcy pracowników rocznie otrzymują ekwiwalenty za niewykorzystany urlop. "Nie może być to podstawą do oskarżania menedżerów o popełnianie przestępstw" - oceniają przedsiębiorcy i dodają: "Nie dopatrujemy się przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków".

Przedsiębiorcy wbijają szpilkę lubelskiej prokuraturze

Podkreślają przy tym, że chcą pozostać z dala od polityki, ale jednocześnie trudno zaakceptować im zarzuty stawiane Zbigniewowi Jagielle. "Szczególnie w sytuacji gdy w przestrzeni publicznej funkcjonuje tak wiele twierdzeń o szczególnym upolitycznieniu Prokuratury Regionalnej w Lublinie i osób kierujących jej pracą w czasie, w którym prowadzone było śledztwo w tej sprawie i wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów" - wbijają przedsiębiorcy na koniec szpilkę lubelskim śledczym.

Zbigniew Jagiełło był prezesem państwowego banku PKO BP od września 2009 r. do maja 2021 r. Sam złożył rezygnacje ze stanowiska, bez żadnego wyjaśnienia. Po zawiadomieniu Najwyższej Izby Kontroli od 2020 roku Prokuratura Regionalna w Lublinie prowadziła przeciwko niemu śledztwo. Jagiełło od 2022 roku pracuje w funduszu MCI Capital - jest tam szefem rady nadzorczej, o czym pisaliśmy w Gazeta.pl

Więcej o: