"Podwyższenie wysokości pensji minimalnej od 1 stycznia 2025 r. będzie obciążeniem, którego nie udźwigną przedsiębiorcy MŚP" - zwraca uwagę Polska Izba Handlu w komunikacie.
Apelujemy o niepodejmowanie decyzji, które będą działać na szkodę małych i średnich przedsiębiorców, a w konsekwencji na szkodę polskiej gospodarki
- podkreśliła.
Od stycznia 2025 roku pensja minimalna ma wzrosnąć do 4626 zł brutto. "Tak znaczące wzrosty kosztów pracowniczych wpłyną na sytuację finansową każdej firmy" - twierdzi PIH. Zdaniem organizacji taka podwyżka wynagrodzenia podstawowego uczyni polską gospodarkę nieatrakcyjną dla inwestorów, przez wzgląd na "bardzo wysokie koszty pracy". Trudno jednak mówić, że koszty pracy w Polsce są bardzo wysokie, a podwyżka minimalnej pensji godzinowej z 28,10 do 30,20 zł raczej niewiele w tej materii zmieni.
Według danych Eurostatu z 2023 roku godzina pracy w Polsce kosztowała 14,50 euro i należała do najniższych we Wspólnocie. Średnia w UE wynosiła według najnowszych danych 31,80 euro. W Niemczech godzina pracy kosztowała w ubiegłym roku 41,30 euro, we Francji 42,20 euro, w Irlandii 40,20 euro, we Włoszech 29,80 euro a w Hiszpanii - 24,60 euro. W Czechach było to 18 euro, w Słowacji 17,20 euro, w Grecji 15,70 euro, wyższe koszty pracy są nawet na Litwie - 14,7 euro. A trzeba pamiętać, że Polska w ostatnich latach bardzo dynamicznie i zdecydowanie podnosiła pensję minimalną. A mimo tego, praca w 2023 roku wciąż była "tańsza" jedynie w pięciu na 27 krajów Wspólnoty: na Węgrzech (12,80 euro), w Rumunii (11 euro), Bułgarii (9,3 euro), na Łotwie (13,5 euro) oraz w Chorwacji (14,4 proc.).
Nasz model gospodarczy od 30 lat jest oparty o niskie koszty pracy relatywnie dobrze wykształconej populacji, kult za......lu oraz inwestycje zagraniczne firm, które widzą w nas bezpiecznego, nieskorego do buntu czy innowacji podwykonawcę
- pisał w 2023 roku ekonomista Jan Oleszczuk-Zygmuntowski.
Prezes PIH, Maciej Ptaszyński twierdzi jednak, że w przypadku mikro firmy oraz małych i średnich przedsiębiorców, podwyżka pensji minimalnej będzie "dewastująca dla tysięcy placówek handlowych, które już w tej chwili funkcjonują na progu rentowności".
"Wynagrodzenia stanowią największą pozycję kosztową w każdym przedsiębiorstwie. W przypadku handlu, przeciążonego walką konkurencyjną z dyskontami oraz licznymi kosztami związanymi z prowadzeniem działalności (jak choćby wdrożenie systemu kaucyjnego), będzie to bez wątpienia czynnik prowadzący do likwidacji tysięcy sklepów, co w efekcie umocni jedynie pozycje zagranicznych dyskontów. Z kolei należy oczekiwać, że wielkie sieci będą przerzucać ponoszone koszty na polskich producentów oraz konsumentów" - dodaje Ptaszyński. mBank szacuje, że podwyżka pensji minimalnej w 2025 roku spowoduje, że koszty małych i średnich przedsiębiorstw wzrosną o 10,31 mld zł.
Warto jednak odnotować, że organizacje biznesowe od lat przestrzegają przed katastrofalnymi skutkami - w ich opinii - zbyt gwałtownego podnoszenie pensji minimalnej. Tymczasem bezrobocie w Polsce jest jednym z najniższych w Europie, a gospodarka cały czas rośnie, choć jeszcze parę lat temu pensja minimalna była w naszym kraju niemal dwukrotnie niższa.