Gdy w ubiegłym miesiącu pojawiły się oczekiwania obniżki stóp procentowych w maju, Ireneusz Dąbrowski mówił, że preferowałby obniżkę dopiero w lipcu. Członek RPP powiedział w rozmowie z Grzegorzem Siemionczykiem z money.pl, że w ciągu tego miesiąca sytuacja nieco się zmieniła, a dane, które spłynęły od tego czasu, były lepsze, niż oczekiwał. "Ja już w listopadzie mówiłem, że wolałbym poczekać trochę z obniżkami stóp, ale od razu rozpocząć cykl. Tak się nie stało, bo spadek inflacji okazał się głębszy od oczekiwań. Zareagowaliśmy na to dostosowaniem stóp" - mówi Dąbrowski.
Prowadzący wywiad Grzegorz Siemionczyk zwrócił uwagę, że zazwyczaj zmiany stóp procentowych oscylują w granicach 25 punktów bazowych. Dąbrowski tłumaczył, że nie była to typowa obniżka w ramach całego cyklu, a "dostosowanie stóp procentowych związane z tym, że inflacja jest wyraźnie niższa, niż wskazywała projekcja".
Biorąc pod uwagę te dane z gospodarki, które znamy dziś, moim zdaniem w czerwcu nie ma przestrzeni na kolejną obniżkę stóp procentowych. Musiałyby pojawić się jakieś nowe, zaskakujące dane, pokazujące na przykład ostre hamowanie wzrostu płac
- powiedział Dąbrowski.
Ireneusz Dąbrowski uważa, że "dyskusja o ewentualnych kolejnych obniżkach rozpocznie się najwcześniej w lipcu, gdy RPP zapozna się z nową projekcją inflacji". Jak dodaje, cykl obniżek rozpocznie się, gdy RPP będzie miała pewność, że "że wzrost płac jest zbieżny z celem inflacyjnym, że oczekiwania inflacyjne się unormowały". Członek RPP zwraca też uwagę, że warto patrzeć, czy obniżka stóp w maju nie zadziałała proinflacyjnie, ale sam uważa, że nie należy tego oczekiwać.
Perspektywy dla polskiej gospodarki mimo globalnej niepewności są korzystne. W ocenie PKO Banku Polskiego rodzima gospodarka jest odporna na działanie negatywnych czynników zewnętrznych. Główny ekonomista banku Piotr Bujak powiedział, że pierwsze miesiące tego roku upłynęły pod znakiem wielkiego wzrostu niepewności. "Popyt konsumpcyjny pozostawał na początku tego roku solidny, w tle dobra sytuacja na rynku pracy" - wyjaśnił. Dodał, że widać było pewne oznaki ożywienia popytu inwestycyjnego. W opinii banku obniżka stóp procentowych w maju o 50 punktów bazowych oznacza uwolnienie potencjału wzrostu rynku kredytowego w kolejnych kwartałach.
Czytaj też: RPP tnie stopy procentowe. Tusk: Będzie łatwiej zdobyć mieszkanie. Bez kontekstu
Źródła: Money.pl, IAR