PKO BP chce stworzyć nowy, powszechny system lojalnościowy. Polski bank zainwestował właśnie w Zencard.pl - nowy serwis łączący różne karty lojalnościowe.
Jego działanie jest bardzo podobne do systemu PayBack, który pozwala zbierać punkty za zakupy w różnych sklepach i sieciach. Zencard ma zrealizować podobną ideę sprawniej, a przede wszystkim taniej.
Sukces nowego projektu zależy w dużej mierze od skali jego działania. Konsumentom zależy, by jak najwięcej punktów partycypowało w programie. Bo tylko to przyniesie realne korzyści.
PKO BP jest obecny w wielu sklepach czy restauracjach za sprawą systemu płatniczemu eService. Sklepom łatwo więc będzie przystąpić do Zencard. Z punktu widzenia klienta korzystanie czy przystąpienie z programu również będzie proste. Punkty lojalnościowe będę przypisywane podczas płacenia kartą.
Programy lojalnościowe w Polsce mają wielką przyszłość, jeśli będą dobrze prowadzone. Banki już raz zmarnowały szansę, oferując karty kredytowe z 3-5-procentowymi rabatami, którymi nikt się nie interesował. Porządny program musi dawać uczestnikowi realne profity. Rozumieją to np. multipleksy, które oferują 50-procentowe zniżki na bilety. To działa
- mówi przedstawiciel jednej z firm oferujących programy rabatowe cytowany przez Puls Biznesu.
Przejęcie Zencard przez PKO BP jest ważnym sygnałem. Polski bank występuje w roli inwestora, który nie boi się zaryzykować. Do tej pory w polskie startupy duże pieniądze inwestowały przede wszystkim doświadczone, zagraniczne fundusze.
Zencard został przejęty z rąk m.in. SpeedUp Group, który w 2015 roku wraz z Experior Venture Fund zainwestował w firmę 2 mln euro.
O sukces nie będzie jednak łatwo - Polacy odwracają się od programów lojalnościowych. Z PayBack ostatecznie zrezygnowało zarówno Allegro jak i Empik, BZWBK. Na szczęście PKB BP ma odpowiedni potencjał, by ułatwić Zencard ekspansję. Miejmy nadzieję, że rabaty oferowane w ramach programu będą korzystne i łatwo dostępne. Konsumenci z pewnością na tym zyskają.