Pasażer zauważył brak części w samolocie. Zgłosił to, a linia lotnicza odwołała rejs

Pasażer lotu z Anglii do USA zauważył, że w skrzydle brakuje śrub. Zgłosił to obsłudze i w efekcie lot anulowano. Producent samolotu i linia lotnicza zapewniają jednak, że usterka nie miała wpływu na bezpieczeństwo.
Airbus A330 w barwach Virgin Atlantic
DiscoA340, CC BY-SA 4.0, creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0, via Wikimedia Commons

Pasażer lotu z Manchesteru do Nowego Jorku 15 stycznia tuż przed startem dostrzegł coś, co go zaniepokoiło. Na panelu skrzydeł brakowało czterech śrub. Informację przekazał załodze samolotu. Lot odwołano, by umożliwić inżynierom zajęcie się sprawą - czytamy w "The Independent". 

Zobacz wideo Blanka Lipińska psioczy na jedzenie w samolocie

Anulowali lot, bo pasażer zauważył brak śrub

Lot miał odbyć się z Airbusem A330. Producent maszyny zapewnił, że brak śrub nie miał wpływu na bezpieczeństwo samolotu, w czym wtórowała mu linia lotnicza Virgin Airlines. Rzecznik Airbusa zapewniał, że fragment, w którym brakowało śrub to drugorzędny element samolotu, który jedynie poprawia jego aerodynamikę. Jak tłumaczył dalej, każdy panel skrzydła ma 119 śrub, więc brak czterech z nich "nie wpływa na integralność struktury czy na nośność skrzydła, maszyna była bezpieczna w użytku". Mimo tego lot zapobiegawczo anulowano, by dać inżynierom czas na przeprowadzenie dodatkowych testów. Pasażerów skierowano na alternatywne loty.

Rzecznik Virgin Atlantic mówił, że "bezpieczeństwo pasażerów, jest zawsze najwyższym priorytetem i nie zostało to w żadnym momencie podważone". I dodał: "Zawsze pracujemy powyżej branżowych standardów. Samolot wrócił już do użytku. Chcemy przeprosić naszych klientów za opóźnienie w podróży".

Czarna seria branży lotniczej

Ostatnie tygodnie nie są najlepsze dla branży lotniczej. Na początku stycznia amerykański Federalny Urząd Lotnictwa nakazał uziemienie niektórych samolotów Boeing 737 Max 9. Decyzję wydano po tym, jak zewnętrzna część jednej z takich maszyn odpadła podczas lotu linii Alaska Airlines. Samolot ze 177 pasażerami oraz załogą wylądował bezpiecznie w Portland. Przyczyny awarii nie są znane.

Linie Alaska Airlines zdecydowały o czasowym wycofaniu wszystkich swoich 65 maszyn tego typu. Podobnie uczyniły linie United Airlines, w których flocie jest 79 odrzutowców tego typu. Boeingi 737 znajdują się także we flocie Polskich Linii Lotniczych LOT. Są to jednak maszyny innej wersji - Max 8. 

Samo Virgin Atlantic też miało problem i na początku stycznia samolot tej lini musiał awaryjnie lądować, po tym jak w kokpicie pojawił się dym. Z kolei japońskie linie lotnicze All Nippon Airways, również w styczniu, zdecydowały o zawróceniu Boeinga 737-800 na lotnisko w Sapporo po stwierdzeniu pęknięcia w oknie kokpitu. 

Więcej o: