Francja zakaże krótkich krajowych lotów. Możesz dotrzeć pociągiem w 2,5 godziny? Zapomnij o samolocie

Francja dostała zgodę Komisji Europejskiej, by zakazać krótkich krajowych lotów. Jeśli do celu będzie można dotrzeć w ciągu dwóch i pół godziny pociągiem, podróż nie będzie mogła odbyć się samolotem. Przepisy mają uderzyć głównie w osoby, które podróżują prywatnymi odrzutowcami.

Przepisy ograniczające krajowe loty we Francji miały wejść w życie już w kwietniu. Ostatecznie zgodę musiała wydać jednak Komisja Europejska, która dała zielone światło na początku grudnia - pisze Euronews.

Zanim jednak nowe regulacje będą obowiązywać, trochę jeszcze poczekamy. Ustawa musi trafić jeszcze m.in. do konsultacji społecznych. Członkowie rządu twierdzą jednak, że zdarzy się to najszybciej, jak się da. Nie jest też przesądzone, czy przepisy zostaną na stałe. KE wymaga bowiem, by po trzech latach ocenić skutki zakazu. 

Zobacz wideo Kiedy przysługuje nam zwrot kosztów, a kiedy odszkodowanie od przewoźnika? Ekspertka wyjaśnia

Francja będzie testować nowe przepisy

Początkowo strona społeczna oraz aktywiści proponowali i naciskali, by zakaz obejmował trasy, które można pokonać pociągiem w ciągu czterech godzin - pisał w kwietniu portal Paxex.Aero. Ostatecznie stanęło na zakazie krajowych lotów samolotami, jeśli do celu można dotrzeć pociągiem w ciągu dwóch i pół godziny. 

Więcej informacji ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Na razie przepisy obejmą jedynie trasy między paryskim lotniskiem Orly a Nantes, Lyonem i Bordeaux. Przepisy mają dotyczyć również lotów z przesiadkami. 

Aktywiści uważają, że choć regulacje zmierzają w dobrym kierunku, to decyzja KE miała też swoje cienie, bo wpływa tylko na trzy trasy we Francji. 

Idziemy w dobrym kierunku, ale początkowe działania są (niezbyt) ambitne. Musimy pójść dalej

- stwierdziła Sarah Foyllle, kierowniczka kampanii transportowej francuskiego Greenpeace

Francja ma problem z lotami najbogatszych

Elity we Francji wyjątkowo chętnie korzystają z prywatnych odrzutowców, a ich ilość jest nad Sekwaną największa w Europie. Co dziesiąty lot w 2019 roku we Francji był lotem prywatnym odrzutowcem. W połowie przypadków podróż była nie dłuższa niż 300 mil (482 km). 

Francuski minister transportu Clément Beaune powiedział, że kraj nie może więcej tolerować superbogaczy latających swoimi samolotami, podczas gdy społeczeństwo tnie emisji, by radzić sobie z kryzysem energetycznym i katastrofą klimatyczną. 

A z raportu Transport and Environment, europejskiej federacji czystego transportu wynika, że prywatne samoloty zanieczyszczają środowisko 14 razy bardziej niż komercyjne loty w przeliczeniu na pasażeromilę i 50 razy bardziej niż pociągi. Odrzutowiec Stevena Spielberga w ciągu dwóch miesięcy licząc od czerwca, spalił paliwo warte aż 117 tys. euro. 

Francja nie planuje jednak całkowicie zakazać odrzutowców, bo są bardzo ważne dla gospodarki. "Francuzi nie mogą jednak czuć, że o poświęcenia prosimy ciągle tych samych ludzi" - powiedział rzecznik rządu Olivier Véran. 

Więcej o: