Kosmiczny test potężnej rakiety Starship. Elon Musk i SpaceX odliczają już do startu

Bartłomiej Pawlak
To najpotężniejsza rakieta, jaka wzniesie się w powietrze od czasu Saturna V. Już w poniedziałek w Boca Chica w Teksasie SpaceX przeprowadzi pierwszy w historii test w pełni kompletnego zestawu Starship, który w przyszłości zabierze ludzi na Księżyc i na Marsa. Elon Musk czekał na ten dzień od lat.

Przygotowania do dziewiczego lotu w pełni kompletnego Starshipa trwały od lat. SpaceX po raz pierwszy zdradził plany budowy potężnej rakiety w 2016 roku, ale projektowanie, budowa i testy Starshipa (czyli samego statku, który poleci w kosmos) zajęły jeszcze kilka lat. Dopiero w 2021 roku po raz pierwszy udało się wykonać udany lot (na wysokość kilkunastu kilometrów i z powrotem) głównego, 50-metrowego członu rakiety. Po testowym zintegrowaniu tego elementu z 70-metrowym pierwszym stopniem rakiety (nazwanego Super Heavy)  Elon Musk zapowiadał, że pierwszy lot orbitalny olbrzyma to kwestia tygodni lub miesięcy. Przygotowania zajęły jednak zdecydowanie dłużej.

Zobacz wideo OnePlus 11, czyli wielki powrót dawnego zabójcy flagowców. Czy na pewno? [TOPtech]

Elon Musk i SpaceX odliczają do startu potężnego Starshipa

Teraz marzenie Elona Muska i całej ekipy SpaceX nareszcie ma szansę się ziścić. W pierwszym tygodniu kwietnia br. należąca do miliardera firma zintegrowała oba elementy Starshipa (czyli wspomniany pierwszy stopień Super Heavy z właściwym statkiem kosmicznym, głównym członem rakiety) i zapowiedziała rychły test kompletnego już zestawu Starshipa. Zestawu, który jest największą rakietą w historii (ma 120 metrów wysokości), a pod względem udźwigu tylko nieznacznie ustępuje legendarnemu Saturnowi V wykorzystywanego na przełomie lat 60. i 70. przez NASA do załogowych lotów na Księżyc (program Apollo).

W poniedziałek o godz. 14:00 (7:00 czasu lokalnego w Teksasie) dla SpaceX otwiera się pierwsze, 150-minutowe okienko, które pozwala firmie wykonać pierwszy lot testowy zintegrowanego Starshipa. Rakieta oczekuje już na finalne odliczanie w prywatnym kosmodromie Starbase w Boca Chica na południu Teksasu. Określenie dokładnej godziny startu na razie jest niemożliwe i zależy od wielu czynników (m.in. pogody). Niemniej jednak SpaceX zdradziło kilka godzin temu, że wstępnie celuje w start o godz. 15:00 czasu polskiego (8:00 na miejscu). Całe wydarzenie jak zwykle będzie można zobaczyć na żywo w internecie. Transmisja SpaceX rozpocznie się o godz. 14:15 (o ile godzina startu nie zostanie zmieniona) i znajdziecie ją poniżej:

 

W poniedziałek SpaceX po raz pierwszy wykona test w realnych warunkach elementu Super Heavy, który jak na razie nie wzbijał się w powietrze. Będzie to również sprawdzian generalny Starshipa, który w najbliższym czasie ma wykonać swój pierwszy w historii lot orbitalny. Na razie wzniesie się jedynie na wysokość kilkudziesięciu kilometrów i opadnie na Ziemię. Sam udany start tak potężnej rakiety będzie dla Elona Muska i jego ekipy wystarczającym sukcesem. Jeśli rakieta zaliczy ten test, SpaceX będzie mogło przystąpić do próby orbitalnej, która ma szansę odbyć się jeszcze w kwietniu, o ile tylko firma otrzyma wreszcie stosowne pozwolenia od amerykańskiej agencji nadzoru lotniczego (Federal Aviation Administration).

W połowie marca br. sam Elon Musk oszacował szanse na powodzenie pierwszego lotu orbitalnego na ok. 50 proc. Stwierdził, że nie może obiecać, że Starship dostanie się na orbitę, ale gwarantuje, że będzie to emocjonująca próba. Szansę na dotarcie na orbitę "jeszcze w tym roku" w innej wypowiedzi szef SpaceX oszacował już na 80 proc. Na poniższym filmie można zobaczyć testy statku Starship, pierwszą udaną próbę startu i lądowania oraz pierwszy raz, gdy zintegrowano ten element z rakietą Super Heavy:

 

Potężna rakieta, która wyniesie ludzi na Księżyc i Marsa

Starship będzie najpotężniejszą prywatną rakietą kosmiczną w historii i z założenia ma być pojazdem wielozadaniowym. SpaceX szacuje, że statek będzie w stanie wynieść ładunek 100 ton na niską orbitę okołoziemską lub zabierze w kosmos nawet 100 astronautów. Najbardziej ekscytującymi przyszłymi misjami Starshipa są jednak zapowiadane loty na Księżyc - a w dłużej perspektywie - również na Marsa. Statek ma jeszcze w tym dziesięcioleciu zabrać astronautów NASA na powierzchnię Księżyca, a następnie wrócić z nimi z powrotem na Ziemię. Elon Musk planuje też, że wykorzysta Starshipa do budowy pierwszych baz na Marsie, ale na to z pewnością jeszcze trochę poczekamy.

Znacznie wcześniej Starship ma zabrać w kosmos japońskiego miliardera Yusaku Maezawę, który wynajął SpaceX do realizacji pierwszego w historii prywatnego lotu wokół Księżyca. Według wcześniejszych zapowiedzi firmy, Maezawa i osiem wybranych przez niego osób mają udać się w podróż Starshipem jeszcze w tym roku, choć plan ten na razie wydaje się nierealny. Warto przypomnieć, że pierwszy od czasów Apollo załogowy lot na orbitę Księżyca planuje też NASA. Start tej misji (Artemis 2) wyznaczono jednak dopiero na listopad 2024 roku. Lądowanie na Srebrnym Globie (Artemis 3) amerykańska agencja kosmiczna planuje dopiero na grudzień 2025 roku.

Więcej o: