"Wrobieni" w GetBack wściekli po przejęciu Idea Banku przez Pekao. "Próba okradzenia tysięcy Polaków"

Czwartkowa decyzja Bankowego Funduszu Gwarancyjnego o wszczęciu przymusowej restrukturyzacji Idea Banku i przejęciu go przez bank Pekao wzburzyła część nabywców "trefnych" obligacji GetBack dystrybuowanych kilka lat temu przez Idea Bank. Okazuje się bowiem, że Pekao nie przejął roszczeń związanych ze sprzedażą tych obligacji.

3 stycznia 2021 r. bank Pekao formalnie przejmie Idea Bank. Odbędzie się to wskutek wszczęcia przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny procedury tzw. przymusowej restrukturyzacji Idea Banku.

W telegraficznym skrócie - BFG (we współpracy m.in. z Komisją Nadzoru Finansowego) uznał, że bank jest zagrożony upadłością, a jego ewentualne bankructwo miałoby bardzo poważne konsekwencje dla całego sektora bankowego w Polsce. W związku z tym BFG po prostu niejako "odebrał" bank jego właścicielom (bank był kontrolowany przez Leszka Czarneckiego i jego spółki) i "przekazał" go większemu, silniejszemu podmiotowi - konkretnie bankowi Pekao. 

Nie ma tymczasowego aresztu dla Leszka CzarneckiegoIdea Bank. BFG odebrał bank Czarneckiemu. Pekao nowym właścicielem

Pekao nie weźmie roszczeń związanych z obligacjami GetBack

Bank Pekao nie przejął jednak Idea Banku w całości. W decyzji BFG wyodrębniono kilka zobowiązań Idea Banku, które zostały wyłączone z "masy" przejmowanej przez Pekao. Chodzi choćby o roszczenia tzw. "wrobionych w GetBack", czyli osób, które straciły pieniądze na obligacjach spółki windykacyjnej, dystrybuowanych przez Idea Bank.

Wśród wyłączeń znajdują się m.in. roszczenia związane z dystrybucją obligacji GetBack, certyfikatów inwestycyjnych emitowanych przez Lartiq (dawny Trigon), czy ubezpieczeń na życie z UFK [Ubezpieczeniowy Fundusz Kapitałowy - red.]. (...) W tych sprawach należy kontaktować się z Idea Bank w restrukturyzacji

- tłumaczy Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

To wyłączenie wywołuje wiele emocji. Osoby, które czują, że zostały oszukane m.in. na obligacjach GetBack, obawiają się, że teraz będą miały znacznie mniejsze szanse na wyegzekwowanie pieniędzy.

Przypomnijmy, że afera GetBack wybuchła, gdy spółka nie była w stanie regulować zobowiązań z tytułu wyemitowanych obligacji. Wcześniej m.in. miała fałszować swoje wyniki finansowe. Ponad dziewięć tys. osób poszkodowanych nie może odzyskać łącznie ok. dwóch i pół mld zł.

W sprzedaż obligacji mocno zaangażowane były spółki ze "stajni Czarneckiego", m.in. Idea Bank. Nabywcy obligacji GetBacku mieli być wprowadzani w błąd co do bezpieczeństwa inwestycji. To tzw. misselling, czyli sprzedaż produktów finansowych nieodpowiadających potrzebom klienta - m.in. sprzedaż ryzykownych instrumentów przedstawianych jako bezpieczne rozwiązania. Część oszukanych osób poszło do sądów, gdzie wspiera ich m.in. Rzecznik Finansowy.

Kary na Idea Bank w tej sprawie nakładały w 2020 r. UOKiK i KNF. To właśnie między innymi o popełnienie oszustw na kwotę ponad 130 milionów złotych wobec klientów Idea Banku, którzy za pośrednictwem tej instytucji kupili obligacje GetBack, jest podejrzany przez prokuraturę Leszek Czarnecki.

Nie ma tymczasowego aresztu dla Leszka CzarneckiegoLeszek Czarnecki pozywa członków zarządu banku Pekao. Żąda 300 mln zł

"Okradzeni po raz drugi"

Właśnie po raz drugi okradziono obligatariuszy GetBack. Wszelkie ich roszczenia trafią do IdeaBank SA w Upadłości. Banku bez żadnego majątku

- pisze na Twitterze prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu, Arkadiusz Szcześniak. 

Nie mamy wrażenia, że "nas oszukano po raz drugi" tylko już wiemy, że to bestialsko i z premedytacją zrobiono

- piszą z kolei administratorzy profilu "Afera GetBack i Idea Bank". Apelują także do posłów opozycji o utworzenie komisji śledczej.

W stanowisku Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack, opublikowanym przez jego przewodniczącego Artioma Bujana, czytamy m.in., że "przejęcie Idea Banku przez Pekao - w obecnej formie - to próba ponownego okradzenia tysięcy Polaków".

Żądamy zaprzestania faworyzowania wierzycieli. (...) W wyniku działań pracowników Idea Banku tysiące klientów w skali ogólnokrajowej utraciło swój dorobek życia. Wydzielenie tylko części roszczeń do banku Pekao jest złamaniem podstawowych zasad państwa prawa

- czytamy w dokumencie. Napisano w nim także, że "cała sprawa powinna zostać niezwłocznie wyjaśniona przez niezależną komisję oraz organa kontrolne". "Jedynym możliwym wyjściem jest powierzenie prac nad tym niezależnym jeszcze instytucjom, czyli Senatowi RP, Najwyższej Izbie Kontroli oraz Komisji Europejskiej" - czytamy.

Bujan czy prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu Arkadiusz Szcześniak sugerują pozwy wobec Skarbu Państwa czy KNF. Czują się oszukani tym, że jeszcze kilka dni temu Komisja odsyłała obligatariuszy GetBack do sądów powszechnych.  

Bujan informuje także, że obligatariusze GetBack szykują skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję BFG o przymusowej restrukturyzacji Idea Banku. Odwołanie od decyzji BFG zapowiada także oczywiście Leszek Czarnecki.

Ba, nawet pełnomocnik Leszka Czarneckiego, mec. Roman Giertych, przekonuje, że szanse na spłacenie roszczeń osób pokrzywdzonych przez sprzedawców obligacji GetBack, reprezentujących Idea Bank, "znacząco spadły".

Także posłanka Koalicji Obywatelskiej Izabela Leszczyna uważa, że bank Pekao powinien przejąć roszczenia z tytułu dystrybucji obligacji GetBack, Zobowiązała się, że na początku przyszłego tygodnia będzie w tej sprawie interweniowała u Rzecznika Finansowego i przewodniczącego sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

Kancelaria prawna WN Legal w swojej analizie także stwierdza, że "szansa odzyskania środków (...) drastycznie spada".

Czy do zera, to się okaże. Trudno jednak sobie wyobrazić, że po zakończeniu procesów (o ile to kiedyś nastąpi) będzie z czego egzekwować kwoty zasądzone w (korzystnych) wyrokach, a zapala się światełko, że "chora" część Idea Banku, nieprzejmowana przez bank Pekao S.A. zmierza w kierunku upadłości

- pisze w swoim komentarzu. Zwraca także uwagę, że decyzja BFG w obecnym brzmieniu "paraliżuje aktualnie prowadzone postępowania", a "nawet jak osoba prowadząca spór z Idea Bankiem wygra, to nie wyegzekwuje żadnych środków".

Jednak nie wszyscy podzielają w pełni obawy obligatariuszy GetBacku. Paweł Bieniek ze StockWatch.pl na podstawie wyceny Idea Banku uważa, że nadal mogą oni dochodzić zaspokojenia w Idea Banku, bo zostaje w nim ponad 200 mln zł.

Pekao: to decyzja BFG. BFG: tak chciało Pekao

O komentarz w sprawie wyłączenia dla roszczeń związanych z dystrybucją obligacji GetBack poprosiliśmy Bankowy Fundusz Gwarancyjny oraz bank Pekao. Bank komentuje, że nie jest stroną w tej sprawie, a wyłączenie roszczeń wynika z decyzji BFG. 

Roszczenia związane z obligacjami GetBack, zgodnie z publicznie dostępną decyzją BFG, zostały wyłączone z procesu przeniesienia do Banku Pekao S.A. Zatem nie jesteśmy stroną, jak również podmiotem uprawnionym do wypowiadania się na ten temat

- odpisał nam Paweł Jurek, rzecznik prasowy Pekao.

Za to BFG informuje, że to Pekao oczekiwało, że roszczenia związane z dystrybucją m.in. obligacji GetBack zostaną wyłączone, i Fundusz właściwie nie miał tu nic "do gadania". Jak czytamy w odpowiedzi Funduszu, bank Pekao była jedynym podmiotem zainteresowanym przejęciem Pekao. Tym czasem Fundusz w swoich działaniach był związany ofertą banku. 

Wyłączenie było niezbędne, aby móc przeprowadzić przymusową restrukturyzację Idea Banku w sposób możliwie najbezpieczniejszy dla deponentów banku i sektora finansowego w Polsce, czyli poprzez przejęcie przez inny bank. Fundusz podejmując decyzję o zastosowaniu instrumentu przejęcia przedsiębiorstwa musi uwzględnić ofertę podmiotu zainteresowanego przejęciem, a ta była tylko jedna i determinowała zakres przenoszonych praw majątkowych. Oferta podmiotu przejmującego wykluczała przejęcie roszczeń związanych z dystrybucją Getback, UFK i certyfikatów inwestycyjnych Trigon (obecnie Lartiq), a Fundusz w swoich działaniach jest związany tą ofertą

- informuje nas Filip Dutkowski, rzecznik prasowy BFG. Dutkowski podkreśla też, że alternatywą dla przymusowej restrukturyzacji Idea Banku była upadłość banku, a wówczas osoby z roszczeniami wobec banku byliby w dalekiej kolejności do ich zaspokojenia.

Poniżej publikujemy pozostałe wyjaśnienia rzecznika BFG - mogą one być istotne dla osób, które mają roszczenia wobec Idea Banku:

W przypadku roszczeń wobec Idea Banku, ich adresatem jest Idea Bank w restrukturyzacji. Roszczenia będą zaspokajane zgodnie z przepisami prawa. Przymusowa restrukturyzacja nie zamyka klientom dochodzenia roszczeń na drodze sądowej i po uzyskaniu prawomocnego wyroku wystąpienie o jego realizację. Zdolność realizacji roszczeń przez podmiot w restrukturyzacji będzie wynikała z kwot, jakie zostaną uzyskane ze sprzedaży aktywów pozostawionych w tym podmiocie (m.in. 49,9 proc. akcji Idea Getin Leasing).

Należy podkreślić, że alternatywą dla przymusowej restrukturyzacji Idea Banku była upadłość, w której osoby zgłaszające roszczenia wobec Idei również musiałby się liczyć z brakiem zaspokojenia roszczeń. Zgodnie z przygotowanym przez niezależną firmę PwC Advisory spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k., oszacowania 2, w wariancie upadłościowym zobowiązania nie zostałyby zaspokojone w kwocie ok. 1 mld zł. Wierzytelności z tytułu dystrybucji obligacji Getback SA znalazłyby się dopiero w trzeciej kolejności zaspakajania (zgodnie z kolejnością wynikającą z Prawa upadłościowego).

Należy podkreślić, że zgodnie z analizami otrzymanymi przez Fundusz, sytuacja banku się pogarszała, a przymusowa restrukturyzacja była konieczna dla ochrony deponentów banku i stabilności systemu finansowego.

Zobacz wideo