"Dmuchane pieczywo" czyli shrinkflacja i skimpflacja w piekarniach. Triki piekarzy, by ukryć wzrost cen

Shrinkflacja i skimpflacja zawitały do piekarni. Sztucznie powiększone pieczywo, "nowe chleby" z niższą wagą, tańsze zamienniki użytych produktów - to tylko niektóre triki, jakie stosują producenci pieczywa, aby ukryć przed konsumentami wyższe ceny chleba. Andrzej Piętka z Akademii Wypieków przewiduje, że proceder ten stanie się w najbliższych miesiącach coraz bardziej powszechny.

Agencja badawczą CMR oraz portal Gazeta.pl co miesiąc przygotowują własny koszyk cen. Według najnowszych badań cena chleba w czerwcu zwiększyła się rok do roku o 35,9 proc. Na podwyżkę wpływ ma wiele czynników, w tym ceny surowców i kosztów produkcji, a także ceny gazu, paliwa i energii elektrycznej.

Zobacz wideo Chleb bez drożdży - prosty przepis do zrobienia w domu

- Podwyżki cen pieczywa nie odzwierciedlają w pełni rosnących kosztów produkcji pieczywa. Czy zatem możemy oczekiwać dalszych wzrostów? W ciągu następnych kilku miesięcy takiego kierunku zmiany cen pieczywa można się spodziewać - tłumaczył dla Gazety.pl Waldemar Raczkiewicz, ekspert z ING Banku Śląskiego. 

Pieczywo. Niektóre sklepy stosują nieuczciwe praktyki. Shrinkflacja i skimflacja coraz powszechniejsze

Z tego powodu część sklepów decyduje się na nieuczciwe zabiegi, które mają ukryć przed klientem wyższe ceny dobrze znanych produktów. Najczęściej stosuje się tzw. shrinkflację (od ang. shrink - kurczyć) lub skimpflację (od ang. skimp - skąpić). Polegają  on na zmniejszeniu opakowania jednostkowego przy utrzymaniu tej samej ceny (np. sok 1 l zmienia opakowanie na 900 ml przy zachowaniu tej samej ceny, czy kostka masła 250 g zmienia wagę na 200 g) lub zastąpieniu najdroższych składników produktu tańszymi zamiennikami. 

Tego typu zabiegi stosują piekarnie, używając gorszej jakości półproduktów czy komponentów, by zaoszczędzić na surowcach. 

Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Pieczywo rozdmuchane. Więcej polepszaczy DD, czyli "dobrze dmucha"

- Zamieniane są polepszacze na "silniejsze", których nazwy robocze używane przez technologów są podawane z charakterystyką określającą ich działanie, np. DD - dobrze dmucha. Co to oznacza? Otrzymujemy finalnie pieczywo, np. chleb lub bułki o mniejszej gramaturze, a o większej objętości - tłumaczy portalowi dlahandlu.pl ekspert branży piekarskiej Andrzej Piętka z Akademii Wypieków. Tłumaczy on, że już teraz pieczywo w sklepach zaczyna być sprzedawane z mniejszą gramaturą. Wyroby piekarskie sprzedawane w sklepach ważą mniej niż tradycyjne bochenki i bułki.  

- Można też będzie zobaczyć zmianę gramatury pieczywa na większe, ale z wartością dodaną (np. dosypane pestki słonecznika i siemienia lnianego do receptury), które będą sprzedawane jako bochenki rodzinne lub weekendowe - wyjaśnia Andrzej Piętka, cytowany przez dlahandlu.pl. 

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Pieczywo. Piekarnie zmieniają kształt znanych chlebów i sprzedają je drożej pod nowymi nazwami

Sklepy często też informują jedynie o cenie za 100 g lub 1 kg chleba, ale sprzedają pieczywo na sztuki, a ono ma zwykle inną gramaturę niż 0,5 kg czy 1 kg, w efekcie klient traci orientacje, jak faktycznie rosną ceny chleba. Według portalu chleb.ases.pl mały chleb ma po upieczeniu około 750 – 900 g. Duży chleb z kolei waży od 1000 g do nawet 1600 g.

W rozmowie z portalem dlahandlu.pl Piętka tłumaczył, że sklepy zmieniają także nazwy i kształty popularnych i dobrze znanych chlebów. Pozwala im to na drobne podwyżki przy okazji wprowadzania "nowego produktu". Ten sam chleb w innym kształcie i pod zmienioną nazwą zaczyna być sprzedawany drożej.  

- Spodziewać się możemy w najbliższych miesiącach pogłębiania się zjawiska shrinkflacji i skimpflacji. Wydaje się, że różnica w cenach pieczywa będzie rosła w porównaniu oferty piekarni rzemieślniczych do oferty dyskontów oraz sklepów sieciowych - przewiduje Andrzej Piętka z Akademii Wypieków. 

Więcej o: