Bezrobocie w Polsce w górę. Ale tylko lekko. Ale to nie znaczy, że nie ma powodów do trosk

Bezrobocie w Polsce w grudniu 2022 r. wyniosło 5,2 proc. - poinformował Główny Urząd Statystyczny. To oznacza wzrost względem listopada o 0,1 pp. Łącznie w urzędach pracy zarejestrowanych jest 812 tys. osób, o 12 tys. więcej niż w listopadzie.

5,2 proc. - tyle wyniosła stopa bezrobocia w Polsce w grudniu 2022 r., według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego. To symbolicznie więcej niż w listopadzie (wówczas 5,1 proc.), ale analityk Polskiego Instytutu Ekonomicznego Sergiej Druchyn wyjaśnia, że wzrost bezrobocia w grudniu to typowy, sezonowy trend.

Druchyn wraca przy tym uwagę, że spadła liczba osób długotrwale bezrobotnych (tj. dłużej niż rok) - w grudniu obniżyła się z 331 do 328,7 tys. osób i jest najniższa od lat.

W końcu 2022 r. w urzędach pracy w Polsce zarejestrowanych było ok. 812,3 tys. osób. To o 12,1 tys. więcej niż w listopadzie i ok. 16,3 tys. więcej niż w rekordowo dobrym październiku, ale jednak też o blisko 83 tys. mniej niż na koniec 2021 r. (wówczas ok. 895,2 tys. bezrobotnych, stopa bezrobocia 5,8 proc.). 

Zobacz wideo Jak wygląda chorwackie 20 centów? Ile kosztuje sushi, a ile wynosi prowizja w chorwackim bankomacie?

Rodzina na urlopie (zdjęcie ilustracyjne)Zmiany w kodeksie pracy w Sejmie. Radca prawny: Więcej równowagi

  • Więcej o gospodarce przeczytaj na stronie głównej Gazeta.pl

Czym jest stopa bezrobocia?

Gwoli wyjaśnienia - dane o stopie bezrobocia rejestrowanego określają liczbę osób zarejestrowanych w urzędach pracy. Pamiętać należy, że z jednej strony nie wszystkie osoby bez pracy idą jej tam szukać. A z drugiej - że pewnie znalazłyby się w tym gronie osoby, którym w danym momencie zależy bardziej na ubezpieczeniu zdrowotnym niż znalezieniu pracy.

Według innej miary bezrobocia (tzw. BAEL, tj. Badania Aktywności Ekonomicznego Ludności), stopa bezrobocia w Polsce wyniosła w trzecim kwartale 2022 r. (to najnowsze dane) 2,9 proc. Z niej wynika, że bezrobotnych w Polsce było wówczas 502 tys. osób. Bezrobocie wg BAEL jest mierzone na podstawie deklaracji badanych - wskazuje, ile osób bez pracy aktywnie jej szuka i jest gotowa ją podjąć. 

Bezrobocie wzrośnie? Co dalej?

W najbliższych miesiącach oczekujemy niewielkiego wzrostu stopy bezrobocia. Duże przedsiębiorstwa zaczęły zwalniać część pracowników, chociaż skala nie jest masowa. Jest to wynik nadchodzącego spowolnienia gospodarczego

- komentuje Druchyn z PIE. Zauważa przy tym, że liczba zwolnień grupowych pozostaje ograniczona. GUS wskazuje, że w grudniu 2022 r. zwolnienia z przyczyn dotyczących zakładów pracy dotyczyły 31,2 tys. pracowników wobec 36,4 tys. w grudniu 2021 r.

Analityk Polskiego Instytutu Ekonomicznego wskazuje, że spowolnienie gospodarcze może i nie podbije nam istotnie bezrobocia, ale sprawi, że spadnie "siła" pracowników. Niższa będzie skala podwyżek. Według danych GUS w grudniu 2022 r. przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło rok do roku o 10,3 proc. wobec inflacji 16,6 proc. - to oznacza ponad 6-procentowy spadek w ujęciu realnym.

Dodatkowo ciężej będzie zmienić prace, bo spada liczba rekrutacji (a dla bardzo wielu Polaków to jest metoda na podwyżkę płacy, a nie żądanie wysunięte obecnemu pracodawcy).

Liczba nowych ofert pracy spadła z 78,9 do 68,3 tys. ogłoszeń. To o 30 proc. mniej niż rok temu. W najbliższych miesiącach pracownicy mogą mieć trudności w znalezieniu nowej pracy, co dodatkowo ograniczy szanse podwyżki wynagrodzenia

- wyjaśnia Druchyn.

Jak zwracają uwagę ekonomiści PKO Banku Polskiego, liczba ofert pracy w grudniu była najniższa od kwietnia 2020.

Praca (zdjęcie ilustracyjne)Kodeks pracy do zmiany. Ekspertka tłumaczy, nad czym będzie głosował Sejm

  • Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Stopa bezrobocia to nie wszystko

Oczywiście sama stopa bezrobocia czy liczba zarejestrowanych bezrobotnych nie opisuje w pełni tego, co dzieje się na rynku pracy. Przykładowo, w niedawnej rozmowie z Wyborcza.biz prof. Iga Magda, wiceprezeska Instytutu Badań Strukturalnych, mówiła, że "łatwo wpaść w pułapkę zachwytu, że rynek pracy wygląda naprawdę świetnie", ale "jest bardzo wiele sygnałów, które pokazują nam, że wcale nie jest tak różowo". Jakie to sygnały? 

Prof. Magda wskazuje m.in., że mamy niską i spadającą aktywność zawodową.

Zatem nie widać osób bezrobotnych nie dlatego, że one znalazły pracę i pracują, a dlatego, że w większości są poza rynkiem pracy, wycofały się do bierności zawodowej, nie szukają zatrudnienia, nie są gotowe do jego podjęcia. W statystykach ich nie widać

- przekonywała. Jako niepokojące naukowczyni wskazała też m.in. dane wskazujące na wydłużający się czas poszukiwania pracy oraz na czterokrotnie wyższe bezrobocie wśród młodych dorosłych niż wśród osób w wieku produkcyjnym, 

***

Ile zarabiamy, a ile będziemy zarabiać, jak kształtują się emerytury, co z bezrobociem w Polsce, jakie są trendy na rynku pracy i jakie zmiany szykuje rząd? Więcej na te tematy czytaj pod linkiem: next.gazeta.pl/praca

Więcej o: