W czerwcu w Polsce urodziło się tylko 19 tys. dzieci - wynika z najnowszych danych GUS. To o 2,7 tys. dzieci mniej niż rok wcześniej. Suma urodzeń z 12 miesięcy wynosi 259,7 tys. To najmniej od czasów II wojny światowej.
Tymczasem Ministerstwo Zdrowia przekazało do konsultacji publicznych projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw. W ramach reformy szpitalnictwa resort zaproponował, by samorządy rezygnowały z najmniejszych porodówek. Wstępne kryterium utrzymania porodówki określono na ok. 400 porodów rocznie. Dziś nie spełnia go jedna trzecia polskich porodówek.
Jedna z porodówek, która ma zostać zlikwidowana, znajduje się w szpitalu w Nowym Mieście Lubawskim, gdzie w tym roku rodziło się średnio jedno dziecko na dwa dni. - Przy tak małej ilości porodów po prostu oddział jest bardzo deficytowy. Sieć porodówek, która w Polsce funkcjonuje, nie przystaje do obecnych warunków demograficznych i liczby urodzeń - powiedział Michał Kamiński, dyrektor Szpitala Powiatowego w Nowym Mieście Lubawskim, w rozmowie z tvn24.pl.
Ministerstwo Zdrowia uważa, że dzięki zmianom dotyczącym porodówek kobiety, w zamian za konieczność rodzenia w sąsiednim mieście, zyskają lepsze warunki. - Żeby samorządy siadły do stołu i porozumiały się, w którym powiecie warto zrobić bardzo dobrze wyposażoną, świetną porodówkę z dostępnością do znieczuleń okołoporodowych - powiedziała ministerka Izabela Leszczyna w tvn24.pl.