Składany smartfon za 2500 euro w naszych rękach. Huawei Mate Xs zapowiada się świetnie [PIERWSZE WRAŻENIA]

Bartłomiej Pawlak, Barcelona
Huawei Mate Xs to zaskakująco wygodny i użyteczny smartfon, który po rozłożeniu staje się niezwykłym tabletem. Ma swoje plusy i minusy, a zdecydowanie największym wydaje się astronomiczna wręcz cena. Czy kosztujący sporo ponad 10 tys. złotych telefon ma sens? Oto moje pierwsze wrażenia.
Zobacz wideo TOP Gadżet - Samsung Galaxy Fold. Co go wyróżnia?

Huawei zaprezentował w poniedziałek swój składany smartfon drugiej generacji. Urządzenie jest stosunkowo podobne do poprzednika, jednak poczyniono w nim kilka zmian, dlatego warto przyjrzeć mu się bliżej. Zwłaszcza, że Mate Xs będzie pierwszym składanym smartfonem Huawei, który pojawi się w Polsce (sprzedaż poprzednika ograniczono do rynku chińskiego).

Po konferencji prasowej w Barcelonie miałem możliwość spędzić kilka dłuższych chwil z Matem Xs. Oto moje pierwsze wrażenia.

Huawei Mate Xs, czyli składany smartfon Huawei 2. generacjiHuawei Mate Xs, czyli składany smartfon Huawei 2. generacji fot. Bartłomiej Pawlak, Barcelona

Smartfon składany ekranem na zewnątrz

Na rynku pojawiło się już kilka różnych składanych urządzeń, które możemy zaliczyć do kilku różnych grup. Huawei Mate Xs w przeciwieństwie do konstrukcji takich, jak Motorola Razr i Galaxy Z Flip jest smartfonem, który po rozłożeniu można zamienić w tablet. To zatem bezpośredni konkurent dla Samsunga Samsunga Galaxy Fold.

Mate Xs od propozycji Koreańczyków sporo się jednak różni. Przede wszystkim - w przeciwieństwie do Folda - rozkłada się ekranem na zewnątrz, a nie do wewnątrz. Mamy tu zatem jeden duży wyświetlacz o przekątnej 8 cali, który po złożeniu ma przekątną 6,6 cala (lub 6,38 cala z drugiej).

Huawei Mate Xs, czyli składany smartfon Huawei 2. generacjiHuawei Mate Xs, czyli składany smartfon Huawei 2. generacji fot. Bartłomiej Pawlak, Barcelona

Po złożeniu Mate Xs przypomina standardowy smartfon i w tej roli świetnie się sprawdza. Od typowego telefonu jest tylko nieco większy i mniej smukły. Mimo wszystko zachowanie grubości na poziomie 11 mm to spory wyczyn, bo konkurencyjny Galaxy Fold ma... 17,1 mm grubości. Różnica jest zatem kolosalna.

Efekt jest taki, że po pewnym czasie korzystania z Mate’a Xs możemy zapomnieć, że w ogóle mamy do czynienia ze składanym urządzeniem. Jedyny mankament, który może w tym przeszkadzać to dość spora waga urządzenia (300 gramów). Do niej trzeba się po prostu przyzwyczaić.

Huawei Mate Xs po rozłożeniu to tablet z dużym ekranem

Po rozłożeniu Mate Xs staje się ładnym, a przede wszystkim bardzo smukłym (5,4 mm) tabletem z dużym ekranem AMOLED. Taka przestrzeń robocza to ogromna zaleta, która powinna być szczególnie przydatna, gdy Mate’a Xs trzeba wykorzystać np. do pracy. Edytowanie tekstu, przeglądanie internetu, obróbka grafiki czy praca w Excelu na takim wyświetlaczu to czysta przyjemność.

Huawei Mate Xs, czyli składany smartfon Huawei 2. generacjiHuawei Mate Xs, czyli składany smartfon Huawei 2. generacji fot. Bartłomiej Pawlak, Barcelona

Rozłożony Mate X wyświetla obraz o proporcjach zbliżonych do kwadratu. Z tego względu stosunkowo słabo sprawdza się do konsumpcji multimediów i gier, jednak wciąż zapewnia większą przestrzeń na wyświetlaczu niż zdecydowana większość (jak nie wszystkie) smartfonów.

Co ważne, nigdzie na ekranie nie ma przeszkadzającego wycięcia na kamerki do selfie. Aby zrobić zdjęcie samemu sobie konieczne jest złożenie Mate’a Xs i obrócenie mniejszą częścią ekranu do siebie. Selfie można wykonać korzystając wyłącznie z aparatu głównego.

Huawei Mate Xs, czyli składany smartfon Huawei 2. generacjiHuawei Mate Xs, czyli składany smartfon Huawei 2. generacji fot. Bartłomiej Pawlak, Barcelona

Nowy zawias wykonany z ponad 100 elementów

Huawei chwalił się na konferencji prasowej w Barcelonie, że w Mate Xs zmieniono zawias, który wykonany jest teraz z nowych materiałów, m.in. stopu metalu opartego o cyrkon. Taki mechanizm ma być przede wszystkim bardziej wytrzymały od tego, zastosowanego w poprzedniku.

Po kilkunastu minutach zabawy telefonem nie da się zweryfikować tych informacji. Przyznaje jednak, że zawias wydaje się bardzo solidny i stawia dość spory opór podczas składania ekranu.

Huawei Mate Xs, czyli składany smartfon Huawei 2. generacjiHuawei Mate Xs, czyli składany smartfon Huawei 2. generacji fot. Bartłomiej Pawlak, Barcelona

Warto wspomnieć też, że smartfon wciąż otwierany jest za pomocą przycisku, który w Mate Xs został ukryty głębiej w wybrzuszeniu obudowy. W poprzedniku przycisk ten wystawał nieco ponad powierzchnię, dlatego łatwo można było zaczepić o niego np. elementem garderoby. Sam opór stawiany przez zawias podczas otwierania jest identyczny, jak u poprzednika.

Proces otwierania i zamykania telefonu można zobaczyć na poniższym filmie:

Mate Xs dostał też nową, wytrzymalszą powłokę ekranu

Poza mechanizmem metamorfozę przeszła również również folia ochronna elastycznego ekranu AMOLED. Firma twierdzi, że tym razem wykonano ją ze specjalnej dwuwarstwowej powłoki polimerowej, która nie tylko będzie bardziej odporna na uszkodzenia, ale również pozwoli na oglądanie lepszej jakość obrazu.

Czy warstwa ta jest w praktyce tak wytrzymała, jak deklaruje producent? Ciężko powiedzieć, bo z urządzeniem spędziłem zbyt mało czasu. Na pierwszy rzut oka wydaje się jednak bardzo sztywna i zdecydowanie wytrzymalsza niż folia zastosowana w Galaxy Foldzie.

W ramach małego eksperymentu przejechałem po ekranie paznokciem i warstwa ochronna wyszła z tego testu bez zadrapania. Z jednej strony jestem więc dobrej myśli. Z drugiej pamiętam, że powłoka ochronna w Mate Xs musi być niezwykle mocna, bo ekran po złożeniu jest przecież z każdej strony narażony na uszkodzenia.

Huawei Mate Xs, czyli składany smartfon Huawei 2. generacjiHuawei Mate Xs, czyli składany smartfon Huawei 2. generacji fot. Bartłomiej Pawlak, Barcelona

Jedną z dwóch polimerowych warstw nałożonych na wyświetlacz widać zresztą gołym okiem (na zdjęciu powyżej). Wszystko dlatego, że miejscami nie została dociągnięta do krawędzi obudowy. To niestety budzi moje obawy. W pierwszym momencie wziąłem ją za zwyczajną (zrywalną) folię ochronną nakładaną fabrycznie na ekran. Oby nie skończyło się to aferą podobna do tej z zeszłego roku, gdy wielu recenzentów uszkodziła swoje sample Galaxy Folda.

Wyraźnym plusem nowej warstwy ochronnej ekranu jest z kolei bardzo słabo widoczne wybrzuszenie w miejscu zgięcia ekranu. Ciężko dostrzec je pod światło i niemal nie czuć go pod palcem, a podczas normalnego użytkowania w ogóle nie przeszkadza.

Na wideo powyżej zobaczyć możecie również, że smartfon działa bardzo responsywnie i nie ma najmniejszych problemów z rozpoznawaniem dotyku ani wykonywaniem poleceń. Warto wspomnieć, że nad płynnością pracy czuwa nowy flagowy procesor Kirin 990 z obsługą 5G, 8 GB pamięci RAM oraz 512 GB przestrzeni na dane. Specyfikacja zadowoli więc nawet najbardziej wymagających.

Huawei Mate Xs, czyli składany smartfon Huawei 2. generacjiHuawei Mate Xs, czyli składany smartfon Huawei 2. generacji fot. Bartłomiej Pawlak, Barcelona

Słowem podsumowania. Czy warto?

Jakie wrażenie sprawia zatem Huawei Mate Xs? Na pewno bardzo pozytywne. Oczywiście wciąż nie jest idealnie, a kilka aspektów nadaje się do poprawy lub do dopracowania. Pozostałych (jak wytrzymałość ekranu lub wydajność baterii) nie miałem szansy przetestować. Moim zdaniem Mate Xs - podobnie jak każdy inny składany smartfon - wciąż jest prototypem (ale już nie konceptem), którego producent wypuścił do sprzedaży.

I dobrze, bo dzięki temu wszystkie "składaki" możemy zobaczyć z bliska, a ci bardziej zamożni fani technologii mogą już nabyć swoje egzemplarze będąc świadomym wad tego typu sprzętu. Niestety takie urządzenia prawdopodobnie jeszcze długo nie będą dostępne dla mas, bo zasadniczą przeszkodą są ich niezwykle wysokie ceny.

Za pokazanego właśnie Mate'a Xs trzeba zapłacić 2499 euro, co w bezpośrednim przeliczeniu daje... bagatela 10760 zł. Huawei tłumaczy jednak, że nie ma wyjścia, bo Xs-a i tak będzie sprzedawał po kosztach. Wszystkiemu winne są koszty produkcji oraz podzespołów. Niektóre z elementów (odpowiadających zapewne za mechanizm składania) są podobno droższe od złota.

Huawei Mate Xs, czyli składany smartfon Huawei 2. generacjiHuawei Mate Xs, czyli składany smartfon Huawei 2. generacji fot. Bartłomiej Pawlak, Barcelona

Jak kolejny składany smartfon sprawdzi się w codziennym użytkowaniu, prawdopodobnie niedługo się przekonamy. Huawei w przeciągu najbliższych tygodni powinien powiedzieć więcej na temat dostępności i ceny Mate'a Xs w Polsce. Na razie pewne jest, że nowość nad Wisłę trafi.

Wszystkie składane smartfony w jednym miejscu. Zobacz też: