Ministerstwo Rozwoju i Technologi wysłało pismo do Whaleco Technology Limited oraz Infinite Styles Services Co. Ltd. To irlandzkie spółki, które reprezentują w Europie kolejno platformy Temu i Shein. Chińskie platformy prowadzą ekspansję na rynkach zachodnich, w tym również na rynku polskim, jednak ich działalność budzi szereg wątpliwości prawno-podatkowych.
Do korespondencji Ministerstwa Rozwoju i Technologi z irlandzkimi spółkami, które reprezentują chińskie platformy sprzedażowe, dotarł portal money.pl. Poinformował on, że polskie ministerstwo nie otrzymało odpowiedzi od przedstawiciela Temu i dlatego skontaktowało się z irlandzkim ministrem ds. promocji handlu, cyfryzacji i regulacji Darą Callearym. "Niestety do dzisiejszego dnia Whaleco Technology [irlandzki przedstawiciel Temu - przyp. red.], w żaden sposób nie odpowiedziała na pismo, ani nie zmieniła swojego postępowania, które w dalszym ciągu stanowi jaskrawe naruszenie przepisów prawa polskiego i europejskiego" - czytamy w korespondencji z 19 lipca. Zdaniem MRiT brak odpowiedzi od Whaleco Technology to najlepszy przykład, że rejestrowanie takich spółek z chińskim kapitałem w UE ma "charakter włącznie pozorny, obliczony na fałszywe pozyskanie statusu przedsiębiorstwa". W poniedziałek, już po publikacji tego artykułu, otrzymaliśmy e-maila od agencji PR RO Team, która reprezentuje w Polsce firmę Temu. "Bardzo dziękujemy za zainteresowanie marką Temu. Jednocześnie chcielibyśmy sprostować informację podaną w artykule. Możemy potwierdzić, że firma Temu odpowiedziała na list z Ministerstwa Rozwoju i Technologii" - czytamy w korespondencji. RO Team dodaje jednak, że nie może "dzielić się treścią odpowiedzi firmy Temu na list Ministerstwa Rozwoju i Technologii".
Resort dodaje, że nie byłoby w tym niczego niepokojącego, gdyby biznes ten prowadzony był w zgodzie z lokalnymi i europejskimi regulacjami, a kraj jego pochodzenia był tak samo otwarty na zagranicznych przedsiębiorców, jak UE jest otwarta na przedsiębiorców chińskich. Zdaniem polskiego resortu "w rzeczywistości tak nie jest". "Nie dość, że tolerujemy prowadzenie działalności gospodarczej przez chińskich przedsiębiorców w Europie (bez analogicznej otwartości Chin na nasz rodzimy biznes) to jednocześnie nie potrafimy wyegzekwować od nich obowiązujących u nas regulacji prawnych, które często bardzo surowo egzekwujemy od lokalnych przedsiębiorców" - napisał polski resort rozwoju. Ministerstwo zapytało także irlandzkiego ministra, czy jego zdaniem spółka Whaleco Technology jest rzeczywistym przedsiębiorcą UE z siedzibą w Irlandii, czy tylko "wydmuszką, pozornym podmiotem, którego nie powinniśmy traktować, jako przedsiębiorcy".
Resort rozwoju dodał także, że jeśli firma nie będzie respektować obowiązujących w UE i Polsce regulacji, to MRiT podejmie "wszelkie środki mające na celu uniemożliwienie prowadzenia działalności gospodarczej temu podmiotowi w Polsce". Natomiast jeśli chodzi o Shein to Leonard Lin, dyrektor globalny firmy ds. Public Affairs, zadeklarował podjęcie stosownych działań, mających na celu dostosowanie się lokalnych regulacji dotyczących m.in. cła i podatków, ochrony konsumenta, ochrony danych osobowych. - Zdajemy sobie sprawę, jak ważna dla polskich przedsiębiorców jest ochrona przed nieuczciwymi praktykami stosowanymi w branży e-commerce, szczególnie w kontekście funkcjonowania w Polsce i Europie platform azjatyckich. Dlatego prowadzimy działania na kilku płaszczyznach tak, aby wypracować mechanizmy, które mogą pomóc ochronić polski biznes - podkreślił w rozmowie z money.pl Ignacy Niemczycki, wiceminister rozwoju i technologii. Na początku lipca informowaliśmy, że Komisja Europejska planuje nałożyć cła na tanie towary kupowane przez chińskie platformy internetowe, takie jak Temu, Shein i AliExpress. Pojawiła się też propozycja nałożenia obowiązku płatności VAT.