Elon Musk niespodziewanie "ratował" Teslę. Błyskawiczna reakcja na giełdzie

To była niespodzianka, ale zamierzony (chyba) efekt przyniósł skutek. Po co Elon Musk kupował akcje swojej własnej firmy?
Elon Musk niespodziewanie 'ratował' Teslę. Błyskawiczna reakcja na giełdzie
Fot. REUTERS/Gonzalo Fuentes

Notowania Tesli w poniedziałek na Wall Street silnie i nagle zaczęły rosnąć. Momentami ruch w górę na akcjach tej spółki przekraczał 7 procent, ostatecznie zyskały blisko 6 proc. To była wprawdzie dla Tesli trzecia wzrostowa sesja z rzędu, niemniej na tle innych wielkich firm technologicznych radzi sobie w tym roku relatywnie słabo, a w ujęciu od początku roku jest nawet na lekkim minusie. Jednak ciekawe jest to, dlaczego producent samochodów elektrycznych tak mocno drożał w poniedziałek. 

Tesla mocno w górę na Wall Street. Elon Musk kupuje

Okazało się niespodziewanie, że Elon Musk na poprzedniej sesji, w piątek kupił 2,57 milion akcji Tesli (po różnych cenach) za łącznie około 1 miliard dolarów. To rzadka sytuacja, bo ostatnio miliarder kupował akcje swojej spółki na rynku ponad pięć lat temu (w lutym 2020 roku). Jednocześnie, jak podaje CNBC, piątkowe zakupy były największą tego typu transakcją Muska w historii pod względem wartości. 

Zobacz wideo Trump żegna Elona

Po co to zrobił? Być może chciał podnieść poziom zaufania inwestorów do swojej spółki. Tesla w tym roku cierpi na słabą sprzedaż swoich samochodów, co wiązane jest w części z aktywnością polityczną (wciąż) najbogatszego człowieka na świecie, ale także z końcem finansowych zachęt dla producentów elektryków, zaaplikowanym przez administrację Donalda Trumpa (cechującą się zresztą ogólnie odwracaniem działań prośrodowiskowych i mających na celu walkę ze zmianami klimatu). 

Wielka wypłata na horyzoncie

"Postrzegamy to jako wyraźny sygnał zaufania ze strony Muska" - powiedział Jed Dorsheimer, analityk William Blair, cytowany przez CNBC. "Zakup Muska, w połączeniu z rosnącymi oczekiwaniami dotyczącymi dostaw i wdrażaniem robotaxi, nastraja nas optymistycznie" [do Tesli - red.] - dodał. 

Jest to także wzmocnienie kontroli miliardera nad jego firmą. Już wcześniej chciał mieć w niej większą siłę głosu dzięki większym udziałom i mówił to publicznie od początku ubiegłego roku. Stwierdził nawet, że jeśli nie zwiększy ich do 25 proc., wolałby tworzyć produkty z zakresu sztucznej inteligencji i robotyki poza Teslą. Jest i tak jej największym akcjonariuszem z ponad 15 proc. udziałów. 

Zaledwie kilka dni temu zarząd Tesli ogłosił, że zaproponuje (do zatwierdzenia przez udziałowców) gigantyczne wynagrodzenie dla Elona Muska (dyrektora generalnego firmy) - o wartości nawet blisko 1 biliona dolarów. Ta "wypłata" miałaby się dokonać w akcjach spółki i być uzależniona od szeregu warunków, w tym poprawy wyników, zwiększenia wartości i różnych celów operacyjnych. Plan obejmuje dekadę, a przekazanie akcji miałoby odbyć się w 12 transzach. Robyn Denholm, prezeska Tesli, ogłaszając ten pakiet stwierdziła, że został opracowany tak, aby utrzymać dyrektora generalnego "zmotywowanego i skupionego na pracy dla firmy"

Elon Musk jest najbogatszym człowiekiem na świecie według rankingu Bloomberg Billionaires Index (bierze on pod uwagę wartość udziałów w spółkach notowanych na giełdzie). Według stanu na wtorek 16 września rano, majątek Muska jest wart 429 miliardów dolarów. Tylko w ciągu jednego (giełdowego) dnia wzrósł o ponad 10 miliardów dolarów, choć od początku roku skurczył się o 3,5 miliarda (ale są tacy, którzy stracili - lub oddali jak w części Bill Gates - znacznie więcej). Drugi na liście jest Larry Ellison (Oracle), który w zeszłym tygodniu na chwilę wyprzedził Elona. 

Dalej w zestawieniu znajdują się: Mark Zuckerberg (Meta - Facebook), Jeff Bezos (Amazon) i Larry Page (Google). 

Czytaj też: Pora założyć foliową czapeczkę? Internet wkrótce będzie martwy

Więcej o: