Centrum Kosmiczne NATO powstanie w Niemczech. "Sojusz nie ma zamiaru rozmieszczać broni"

Pakt Północnoatlantycki chce być gotowy na działania wojenne w kosmosie. W amerykańskiej bazie wojskowej Ramstein ma więc powstać Centrum Kosmiczne. Niemcy ubiegają się też o kolejne miejsce w planach operacyjnych NATO.

Sojusz Północnoatlantycki prowadzi przygotowania do działań defensywnych w kosmosie. Według Niemieckiej Agencji Prasowej (DPA) oraz dziennika "Sueddeutsche Zeitung", ministrowie obrony 30 państw NATO chcą w najbliższy czwartek (22.10.2020) ogłosić utworzenie tzw. Space Center.

Zobacz wideo Więcej amerykańskich żołnierzy w Polsce? „To niczego w naszym bezpieczeństwie nie poprawi”

NATO w kosmosie

Centrum Kosmiczne ma zostać włączone do Dowództwa Sił Powietrznych NATO w bazie w Ramstein w Nadrenii-Palatynacie i będzie pełnić rolę placówki koordynującej nadzorowanie przestrzeni okołoziemskiej. Chodzi tu zwłaszcza o zbieranie informacji na temat możliwych zagrożeń dla NATO-wskich satelitów. Możliwe jest także przekształcenie go w przyszłości w centrum dowodzenia do spraw działań obronnych NATO w przestrzeni kosmicznej.

Z informacji podanych przez DPA wynika ponadto, że wkrótce powstanie także specjalny think tank zajmujący się działaniami NATO w kosmosie. Siedzibą tego tzw. Centrum Kompetencyjnego może być Kalkar w Nadrenii Północnej-Westfalii albo Tuluza we Francji. W Kalkar już mieści się Centrum Kompetencyjne Sił Powietrznych NATO (Joint Air Power Competence Centre - JAPCC). Strona francuska natomiast poleca Tuluzę, zwracając uwagę, że obecnie rozbudowuje tam centrum dowodzenia francuskich sił kosmicznych. 

Czytaj więcej: Samolot typu AWACS leciał nisko nad Poznaniem. Ma zamontowany charakterystyczny radar

To nie broń, a obrona

Plany utworzenia Centrum Kosmicznego NATO są skutkiem podjętej w ubiegłym roku decyzji wskazującej na przestrzeń kosmiczną jako samodzielny obszar możliwych operacji militarnych. Decyzja ta pozwala NATO na wymienianie się środkami oraz informacjami potrzebnymi do takich działań. Niezależnie od tego wywołała dyskusję wewnątrz Sojuszu na temat okoliczności, w jakich możliwe byłyby działania militarne w kosmosie oraz uznania takich działań, wymierzonych w jedno państwo członkowskie NATO, za atak na cały Sojusz Północnoatlantycki.

"NATO nie ma zamiaru rozmieszczać broni w przestrzeni kosmicznej, ale musimy zapewnić sobie możliwość odpowiedniego wsparcia naszych misji i operacji", oświadczył już w ubiegłym roku sekretarz generalny NATO. Podkreślił wtedy znaczenie kosmosu jako obszaru dla systemów wczesnego ostrzegania, komunikacji i nawigacji. Jens Stoltenberg również zwrócił uwagę, że NATO jest w coraz większym stopniu uzależnione od techniki rozmieszczonej w kosmosie. Dotyczy to łączności satelitarnej, systemów nawigacyjnych oraz danych uzyskiwanych od satelitów obserwacyjnych. W razie wojny atak na satelity NATO mógłby także w poważnym stopniu sparaliżować życie publiczne. Byłby w stanie, na przykład, wyłączyć nawigację satelitarną na drogach, na wodzie i w powietrzu oraz uniemożliwić korzystanie z kart płatniczych i kredytowych. 

Czytaj więcej: NATO szykuje się na "Gwiezdne Wojny". Sojusz uznał kosmos za piątą domenę działań operacyjnych

Inne państwa również patrzą w niebo

Obok państw NATO ostatnio także inne kraje, z Rosją i Chinami na czele, rozwijają swoje zdolności obronne w kosmosie. W tym roku Rosja przeprowadziła kolejne próby z bronią przeciwsatelitarną, a w roku ubiegłym Indiom udało się zestrzelić jeden ze swoich satelitów przy pomocy specjalnej rakiety.

W roku 2019 także USA powołały do życia własne wojska kosmiczne jako czwarty rodzaj amerykańskich sił zbrojnych. "Gdy chodzi o obronę USA, nie wystarczy nam sama obecność w kosmosie. Musimy w nim zachować naszą przewagę", oświadczył prezydent Donald Trump. Podkreślił wtedy, że wrogowie Stanów Zjednoczonych mogą atakować amerykańskie satelity na orbicie okołoziemskiej przy pomocy nowych technologii, co miałoby "decydujący wpływ na nasze działania na polu walki i na nasze życie". 

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

Czytaj więcej: Emmanuel Macron: "Doświadczamy śmierci mózgu NATO". Francuski prezydent chce dialogu z Rosją