"Drogi prąd przez UE"? Instrat: Producenci energii w Polsce mają rekordowe marże, zarabiają miliardy

Urząd Regulacji Energetyki powinien przyjrzeć się rekordowo wysokim marżom producentów energii - ocenia fundacja Instrat. Według wyliczeń ekspertów w momencie, gdy odbiorcy płacą coraz więcej za energię, elektrownie zarabiają miliardy. To wysokie ceny hurtowe energii, a nie same opłaty za emisje CO2 - odpowiadają za wysokie rachunki, argumentują analitycy.
Zobacz wideo PGE przedstawia się jako "lider zielonej zmiany". A jak jest naprawdę?

W ciągu ostatnich dwóch tygodni Polskę zalała kampania, której celem jest sugestia, że winę za rosnące rachunki za prąd ponosi Unia Europejska. Jak pisaliśmy w piątek, ogromną kampanię finansują państwowe spółki, ale za pomysłem i decyzjami stoją politycy. Niezależni eksperci wielokrotnie już wyjaśniali, że teza kampanii - iż to przez opłatę za emisje CO2 przez elektrownie rośnie wysokość domowych rachunków - jest fałszywa i wprowadza w błąd.

W poniedziałek fundacja Instrat opublikowała analizę, z której wynika, że producenci energii - krytykujący rosnące opłaty za uprawnienia do emisji - sami mają rekordowe wysokie marże i zarobki. Razem z fundacją Frank Bold rekomendują prezesowi Urzędu Regulacji Energetyki wszczęcie postępowania wyjaśniającego wysokie ceny i marże producentów energii elektrycznej w grudniu 2021 r.

Analitycy Instratu policzyli, że typowa polska elektrownia osiągnęła w grudniu 2021 r. marżę sięgającą 70 proc. kosztów wytwarzania - informuje think tank. - Spółki zarabiają w tej chwili niebotyczne pieniądze. Ponad 4 mld zł w samym grudniu 2021 r. Marże na wytwarzaniu prądu (liczone jako Clean Dark Spread) są na najwyższych poziomach od lat. W tym samym czasie szpitale i przedsiębiorcy muszą płacić wyższe ceny za prąd - ocenia Bernard Swoczyna z Fundacji Instrat. Jednocześnie spółki energetyczne obwiniają Unię Europejską za podwyżki. 

Antyunijna kampania dotycząca wysokich cen energiiRząd robi z UE kozła ofiarnego ws. prądu. Kłamstwa na billboardach

Rekordowe marże elektrowni

Według analizy Instratu pod koniec 2021 r. marże producentów energii elektrycznej (CDS) osiągnęły rekordowy poziom blisko 350 zł/MWh. To prawie siedmiokrotnie więcej niż w 2018 r. (50 zł/MWh). Tymczasem wtedy prezes Urzędu Regulacji Energetyki wszczął postępowanie ws. wysokich marż.

Autorzy opracowania oceniają, że "polskie elektrownie sprzedają energię elektryczną nieproporcjonalnie drogo w stosunku do kosztów jej wytworzenia".

- Według naszych obliczeń cena prądu w grudniu 2021 r. była dwa razy wyższa niż koszt produkcji w typowej elektrowni na węgiel. Jeśli hurtowa cena energii to 824 zł/MWh, a koszt paliwa z transportem i opłat za emisje CO2 wyniósł 484 zł/MWh, to wytwórcy prądu świetnie na nim zarobili. Przy takim poziomie cen było to nawet 4 mld zł - ocenia Michał Hetmański, współautor analizy i prezes Fundacji Instrat.

Instrat zwrócił uwagę, że o ile gospodarstwa domowe mogą liczyć na ochronę przez specjalne taryfy dla konsumentów, to inni odbiorcy - przemysł, biznes, szpitale, spółdzielnie - bardzo dotykają rosnące rachunki.

W 2018 r. Urząd Regulacji Energetyki badał analogiczny przypadek domniemanych manipulacji, gdy marże nie były aż tak wysokie jak obecnie. Maciej Bando, który był wtedy prezesem URE, ocenił, iż "monopoliści oferują odbiorcom cenę maksymalną, która nie znajduje pełnego usprawiedliwienia w rzeczywistych kosztach i warunkach handlowych". - Kolejny głos polemizujący z aktualną polityką i propagandą serwowaną nam przez kręgi rządowe powinien brzmieć mocno i zdecydowanie. W pełni popieram wszystkie działania zmierzające do walki z manipulowaniem informacją i szukaniem winnych tam, gdzie w rzeczywistości są. Dlatego tak istotne jest zapewnienie dostępu do danych i informacji - powiedział. 

"Czy teraz jest dobry moment na zakup mieszkania?". Ekspertka odpowiada

Więcej o: