Bezrobocie rośnie czwarty miesiąc z rzędu. Prezentacja danych w TVP zdumiała użytkowników w sieci

Bezrobocie w Polsce od czterech miesięcy rośnie. Skala problemu nie jest dramatyczna, ale statystyki są bezwzględne - w marcu wskaźnik wynosił 5,4 proc., w lipcu 6,1 proc. Widzowie TVP mogą mieć jednak inne wrażenie, na co zwróciła uwagę część użytkowników m.in. użytkownicy Twittera.

Bezrobocie w lipcu nieznacznie, ale jednak wzrosło. I to czwarty miesiąc z rzędu. Wskaźnik osiągnął, jak informuje GUS, poziom 6,1 proc. Widzowie Telewizji Polskiej mogą odnieść jednak wrażenie, że bezrobocie spada. Wszystko przez wykres zaprezentowany w "Wiadomościach".

Widać na nim trzy kolumny - pierwsze dwie są tej samej wielkości, bo prezentują dane za lipiec i czerwiec 2020. Są zgodne z prawdą - bo różnica pomiędzy odczytami wynosi setne procenta, w lipcu wzrost bezrobocia był symboliczny.

Trzeci słupek, który może sugerować mniej uważnym widzom solidny spadek, przedstawia jednak dane za czerwiec 2019. Wtedy bezrobocie wynosiło 5,2 proc. Było bardzo bliskie najniższych odnotowywanych w historii wartości. Przedstawienie danych w taki sposób uznać można poniekąd za sprytną sztuczkę. 

Zobacz wideo Eksperci ostrzegają przed bezrobociem. Czy przekroczy 20%? Odpowiada Paweł Kowal

W mediach społecznościowych pojawiło się wiele wpisów krytykujących "Wiadomości" za sposób przedstawienia danych o bezrobociu.

"Propagandowa wizualizacja rządowej klęski. W TVP tak wizualnie ustawiono wzrost bezrobocia w Polsce, by widz odniósł wrażenie, że bezrobocie spada. Tak też jest z wypłaszczaniem krzywej zachorowań na COVID19. Liczba zachorowań wciąż maleje, a liczba chorych wciąż rośnie! Ciekawe?" - stwierdza jeden z użytkowników Twittera. "Trochę szanuję za pomysłowość w tych wszystkich manipulacjach" - napisał użytkownik Facebooka. "Dziennikarska niekompetencja lub celowa manipulacja? - pyta z kolei Łukasz Olejnik z Platformy Obywatelskiej.

Jak rośnie bezrobocie w Polsce? Kolejny miesiąc w górę

Przedstawienie danych wskaźnika bezrobocia wymaga sięgnięcia po dane z nieco innej perspektywy. Stopa bezrobocia w marcu 2020 r. wyniosła bowiem 5,4 proc., w kwietniu 5,7 proc. w maju 6 proc., w czerwcu wzrosła do 6,1 proc., a w lipcu urosła - ale już tylko o setne procenta.

Także liczba zarejestrowanych osób bezrobotnych pokazuje wzrost. W lipcu wyniosła 1 029, 5 tys. wobec 1 026,5 tys. miesiąc wcześniej. Liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła 111,4 tys. w lipcu 2020 r. wobec 106,4 tys. miesiąc wcześniej. I tym razem różnica widoczna jest w porównaniu z zeszłym rokiem, kiedy to liczba osób pozostających bez pracy wynosiła 868,4 tys.

Czytaj też: Jest decyzja ws. redukcji etatów w KPRM i ministerstwach. Pracę mają też stracić urzędnicy w ZUS

Bezrobocie będzie rosło

W ubiegłym tygodniu Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji tegorocznej ustawy budżetowej. Dokument zakłada stopę bezrobocia rejestrowanego w wysokości 8 proc. na koniec roku. Czy przewidywania rządu się potwierdzą? Eksperci podkreślają, że wiele zależy od tego, jak będą się rysować scenariusze epidemiczne. - Karty rozdaje dziś w największym stopniu koronawirus, w mniejszym stabilne trendy, na podstawie których możemy przewidywać - wyjaśnia w rozmowie z next.gazeta.pl Andrzej Kubisiak, Zastępca Dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego.