Te kraje same kupiły szczepionki poza mechanizmem UE. Polska może do nich dołączyć

Unia Europejska zamówiła dla mieszkańców wspólnoty 2,5 mld dawek szczepionki przeciwko COVID-19. Własne umowy zawarły także inne unijne kraje. Bruksela podkreśla, że jest do dopuszczalne przy spełnieniu jednego kluczowego warunku.

Szczepionki na COVID-19 mieszkańcom Unii Europejskiej zapewniają jej władze. To one podpisały bowiem kontrakty na łącznie ok. 2,3 mld dawek z sześcioma różnymi procedurami. Porozumienie w tej sprawie, do którego przystąpiły poszczególne unijne kraje, przewidywało, że wyłączność na rozmowy z producentami ma tylko UE. Wiadomo jednak, że nie wszystkie kraje dochowały tej zasady.

Do tragedii doszło w Biłgoraju (zdjęcie ilustracyjne)COVID-19. Na początku stycznia zmarło o 33 proc. więcej Polaków

Niemcy złożyły własne zamówienie na szczepionki. Ale nie tylko one

Kontrowersje wzbudziła decyzja niemieckich władz, które zamówiły ok. 30 mln dodatkowych dawek szczepionki. Polscy politycy z obozu władzy ten uznali to za akt łamania unijnej solidarności. 

- Przystąpiliśmy do mechanizmu unijnego. Gdy powstawała ta umowa, prezydencje sprawowały właśnie Niemcy. W jednym z zapisów umowy znalazł się artykuł, że kraje UE nie będą prowadziły negocjacji i zakupów poza tą umową. Niemcy, które sprawowały prezydencję w Unii, prowadziły rozmowy z producentami szczepionek, przygotowywały te zapisy umowy, z drugiej strony to państwo podjęło decyzję o indywidualnym zakupie szczepionek. Trudno to inaczej komentować, niż jako brak solidarności - stwierdził Dworczyk podczas zeszłotygodniowej konferencji prasowej

Władze Unii na doniesienia o decyzji Niemiec zareagowały jednoznacznie. Zapewniły, że realizacja dostaw będzie możliwa dopiero po wywiązaniu się z umowy zawartej z UE. 

Umowę zawarły jednak nie tylko Niemcy. Wraz z nimi latem zeszłego roku własny kontrakt wynegocjowały Francja, Niemcy i Włochy. Zrobiły to w ramach porozumienia o nazwie Inclusive Vaccines Alliance. 

Węgry zamawiają szczepionkę u Putina

Własny kontrakt na szczepionki zawarły też Węgry. Tamtejszy Instytut Farmacji i Żywienia dopuścił w środę do obrotu rosyjską szczepionkę przeciw COVID-19. Węgry to pierwszy kraj Unii Europejskiej, w którym szczepionka Sputnik V została dopuszczona do użytku. 

Skala szczepień nie jest jedna duża. Do tej pory na Węgrzech rosyjskim medykamentem zaszczepiono 156 tys. osób. Gotowość do jej użycia wyraziło zaledwie 7 proc. mieszkańców kraju - donosi Euronews. 

Szczepionka AstraZenecaAstraZeneca chce przyspieszyć dostawy szczepionek na COVID-19 do UE

Niedzielski: Analizujemy możliwość zakupu szczepionek poza mechanizmem unijnym

Władze Unii Europejskiej podkreślają, że poszczególne kraje mogą negocjować własne umowy z producentami szczepionek. Warunek jest jeden - muszą to być firmy, z którymi nie prowadzi rozmów wspólnota. 

Możliwe, że Polska wykorzysta to stanowisko UE. - Polski rząd analizuje możliwość zakupu szczepionek na COVID-19 poza mechanizmem unijnym - potwierdził we wtorek minister zdrowia Adam Niedzielski. Podkreślił, że regularnie pojawiają się nowe oferty dostaw, a w tej chwili trwają negocjacje ws. dostaw szczepionek Moderny.

.Słodko-gorzkie dane z Izraela. Szczepienia idą pełną parą, pandemia nie daje spokoju [WYKRES DNIA]

Dobowy rekord szczepień. Ponad 118 tys.

Liczba osób zaszczepionych na COVID-19 w Polsce zbliża się do miliona - w środę osiągnęła wartość 905 tys. Przyczynił się do tego dobowy rekord, który został odnotowany we wtorek. Jak informuje Ministerstwo Zdrowia 26 stycznia, we wszystkich punktach w kraju, zaszczepiono 118 915 pacjentów. To najlepszy wynik od początku procesu szczepień w Polsce.

Czytaj też: Rząd nie zapomniał, dokręci śrubę na umowach zlecenia. Znamy termin zmian

Unijny plan szczepień nie może być realizowany zgodnie z pierwotnymi planami. Wszystko przez kłopoty producentów. Najpierw spowolnienie dostaw zapowiedział Pfizer, później plany realizacji kontraktu zredukowała też AstraZeneca. 

Między przedstawicielami drugiej z firm a władzami UE ma dojść do spotkania. Bruksela oświadczyła bowiem, że nie zaakceptuje opóźnień w dostawach.

Zobacz wideo 'Studio Biznes' o 500 Plus i buncie przedsiębiorców. Zaprasza Łukasz Kijek