Te kraje same kupiły szczepionki poza mechanizmem UE. Polska może do nich dołączyć

Unia Europejska zamówiła dla mieszkańców wspólnoty 2,5 mld dawek szczepionki przeciwko COVID-19. Własne umowy zawarły także inne unijne kraje. Bruksela podkreśla, że jest do dopuszczalne przy spełnieniu jednego kluczowego warunku.
Szczepionka przeciwko COVID-19
Fot. Kerstin & Paul Rockstein / BioNTech / CC-BY-SA 3.0 (DE)

Szczepionki na COVID-19 mieszkańcom Unii Europejskiej zapewniają jej władze. To one podpisały bowiem kontrakty na łącznie ok. 2,3 mld dawek z sześcioma różnymi procedurami. Porozumienie w tej sprawie, do którego przystąpiły poszczególne unijne kraje, przewidywało, że wyłączność na rozmowy z producentami ma tylko UE. Wiadomo jednak, że nie wszystkie kraje dochowały tej zasady.

Niemcy złożyły własne zamówienie na szczepionki. Ale nie tylko one

Kontrowersje wzbudziła decyzja niemieckich władz, które zamówiły ok. 30 mln dodatkowych dawek szczepionki. Polscy politycy z obozu władzy ten uznali to za akt łamania unijnej solidarności. 

- Przystąpiliśmy do mechanizmu unijnego. Gdy powstawała ta umowa, prezydencje sprawowały właśnie Niemcy. W jednym z zapisów umowy znalazł się artykuł, że kraje UE nie będą prowadziły negocjacji i zakupów poza tą umową. Niemcy, które sprawowały prezydencję w Unii, prowadziły rozmowy z producentami szczepionek, przygotowywały te zapisy umowy, z drugiej strony to państwo podjęło decyzję o indywidualnym zakupie szczepionek. Trudno to inaczej komentować, niż jako brak solidarności - stwierdził Dworczyk podczas zeszłotygodniowej konferencji prasowej

Władze Unii na doniesienia o decyzji Niemiec zareagowały jednoznacznie. Zapewniły, że realizacja dostaw będzie możliwa dopiero po wywiązaniu się z umowy zawartej z UE. 

Umowę zawarły jednak nie tylko Niemcy. Wraz z nimi latem zeszłego roku własny kontrakt wynegocjowały Francja, Niemcy i Włochy. Zrobiły to w ramach porozumienia o nazwie Inclusive Vaccines Alliance. 

Węgry zamawiają szczepionkę u Putina

Własny kontrakt na szczepionki zawarły też Węgry. Tamtejszy Instytut Farmacji i Żywienia dopuścił w środę do obrotu rosyjską szczepionkę przeciw COVID-19. Węgry to pierwszy kraj Unii Europejskiej, w którym szczepionka Sputnik V została dopuszczona do użytku. 

Skala szczepień nie jest jedna duża. Do tej pory na Węgrzech rosyjskim medykamentem zaszczepiono 156 tys. osób. Gotowość do jej użycia wyraziło zaledwie 7 proc. mieszkańców kraju - donosi Euronews. 

Niedzielski: Analizujemy możliwość zakupu szczepionek poza mechanizmem unijnym

Władze Unii Europejskiej podkreślają, że poszczególne kraje mogą negocjować własne umowy z producentami szczepionek. Warunek jest jeden - muszą to być firmy, z którymi nie prowadzi rozmów wspólnota. 

Możliwe, że Polska wykorzysta to stanowisko UE. - Polski rząd analizuje możliwość zakupu szczepionek na COVID-19 poza mechanizmem unijnym - potwierdził we wtorek minister zdrowia Adam Niedzielski. Podkreślił, że regularnie pojawiają się nowe oferty dostaw, a w tej chwili trwają negocjacje ws. dostaw szczepionek Moderny.

Dobowy rekord szczepień. Ponad 118 tys.

Liczba osób zaszczepionych na COVID-19 w Polsce zbliża się do miliona - w środę osiągnęła wartość 905 tys. Przyczynił się do tego dobowy rekord, który został odnotowany we wtorek. Jak informuje Ministerstwo Zdrowia 26 stycznia, we wszystkich punktach w kraju, zaszczepiono 118 915 pacjentów. To najlepszy wynik od początku procesu szczepień w Polsce.

Czytaj też: Rząd nie zapomniał, dokręci śrubę na umowach zlecenia. Znamy termin zmian

Unijny plan szczepień nie może być realizowany zgodnie z pierwotnymi planami. Wszystko przez kłopoty producentów. Najpierw spowolnienie dostaw zapowiedział Pfizer, później plany realizacji kontraktu zredukowała też AstraZeneca. 

Między przedstawicielami drugiej z firm a władzami UE ma dojść do spotkania. Bruksela oświadczyła bowiem, że nie zaakceptuje opóźnień w dostawach.

Zobacz wideo 'Studio Biznes' o 500 Plus i buncie przedsiębiorców. Zaprasza Łukasz Kijek
Więcej o: