-
Skutki zmian klimatu. Naukowcy z Polski na dalekiej północy. "Odwilże są częstsze i silniejsze"
Prace naukowe prowadzone na Spitsbergenie dotyczą nie tylko lodowców. Eksperci badają lokalną roślinność, przepływy wody, zbierają także dane dotyczące warunków meteorologicznych - i tym między innymi zajmują się w trakcie aktualnej, XXVI wyprawy polarnej UAM.
-
Na początku był tłuszcz, potem węgiel. Dziś na Spitsbergenie era surowców się kończy
Dziś Svalbard stawia na naukę i turystykę. Jednak początki i wiele kolejnych lat poznawania i zasiedlania archipelagu były związane z bardziej dosłowną eksploatacją dóbr naturalnych. W dość niezwykłych warunkach: najpierw była to chaotycznie zagarniana ziemia niczyja, potem przez lata obok siebie istniały kopalniane miasta: Norwegii, państwa należącego do NATO, i ZSRR. Dziś ten surowcowy etap odchodzi w przeszłość, choć na Spitsbergenie wciąż wydobywa się węgiel.
-
Bez broni nikt na Svalbardzie poza osiedle nie wychodzi. Niedźwiedź polarny to król Arktyki, choć my jesteśmy groźniejsi
Są bardzo ciekawskie - sprawdzają, co mogłoby nadawać się do zjedzenia - potężne i szybkie. To groźne zwierzęta, w których świecie ludzie są gośćmi i powinni schodzić im z drogi, choć przekonanie, że na Svalbardzie niedźwiedzi polarnych jest więcej niż ludzi, to mit. Olbrzymom, które mogą atakować błyskawicznie i bez ostrzeżenia, zagrażamy w inny sposób, wpuszczając "niewidzialnego" wroga do ich królestwa.
-
Z Longyearbyen do Petuniabukta w kwietniu po lodzie już nie przejedziesz. "Myśmy byli naocznymi świadkami tych zmian"
Drewniana chatka z początku XX wieku, z zimną wodą, 60 km od najbliższego sklepu - w takich warunkach zaczynali tworzenie bazy polarnej naukowcy z UAM w Poznaniu. Dziś warunki nieco się zmieniły, choć do siedzib ludzkich jest równie daleko. Zmienia się też krajobraz wokół. - Ja pierwszego niedźwiedzia polarnego widziałem dopiero na swojej czwartej wyprawie, a od mniej więcej 10 lat mamy już ich wizyty co roku - opowiada nam prof. Grzegorz Rachlewicz, jeden z inicjatorów założenia bazy UAM w Arktyce.
-
Wsiadamy na statek. Później już tylko ponton i dotrzemy do stacji badawczej UAM
Zmiany klimatu są szczególnie widoczne w Arktyce, która ociepla się przynajmniej dwa razy szybciej niż reszta świata. A jeszcze szybciej ociepla się Svalbard. Pojechaliśmy wraz z naukowcami UAM do polskiej stacji badawczej, żeby pokazać to z bliska. Zobacz relacją Marii Mazurek z Longyearbyen.
-
Dalej na północ nikt już na stałe nie mieszka. Z Longyearbyen do bieguna jest tylko 1300 km
Położone na 78. stopniu szerokości geograficznej północnej Longyearbyen jest najbardziej na północ wysuniętym zamieszkałym na stałe ludzkim osiedlem. Bliżej bieguna północnego nikt już na stałe nie mieszka. I choć jest tak bardzo odizolowane od stałego lądu, mieszkają tu ludzie z około 50 krajów, są muzea, basen, jedne z najlepszych w Norwegii restauracji, a nawet uniwersytet, w którym kształci się kilkaset osób. To też najszybciej ocieplające się miasto na świecie.
-
"Zimne wybrzeża" i "ostre szczyty" w obliczu zmian klimatu. Relacja z wyprawy na Spitsbergen!
Gazeta.pl dotarła na Spitsbergen - razem z naukowcami z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, do ich stacji badawczej. Chcemy pokazać ich pracę oraz to, jak kraina lodu topnieje przez globalne ocieplenie. Oto nasza relacja z wyprawy.
-
Niedźwiedź jest tu królem, dróg nie ma prawie wcale. Spitsbergen zaczął od surowców, teraz rządzi nauka
Bardzo nieliczni decydują się mieszkać tu całe życie, choć w stolicy są restauracje, kawiarnie, a nawet uniwersytet. Kiedyś ludzi na Spitsbergen przyciągała możliwość zarobku dzięki polowaniom na zwierzęta i wydobyciu surowców. Dziś to coraz bardziej wyspa naukowców, którzy badają między innymi zmiany klimatu, bo jest to jeden z najszybciej ocieplających się rejonów świata.
-
Witajcie w nowych czasach. Dla Spitsbergenu już nadeszły. "Arktyka jest po pierwsze wielkim lustrem"
- W zeszłym roku Sven doznał niesamowitego w swojej skali topnienia, zresztą tak jak i inne lodowce na całym Spitsbergenie. Nie spodziewałem się, że zobaczę na własne oczy tak silne topnienie - mówi w Zielonym Poranku Gazeta.pl dr Jakub Małecki z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu o swoim lodowcu testowym. - Jest to przygnębiające dla nas jako glacjologów, kiedy widzimy, jak nasi podopieczni odchodzą - stwierdza. Bo Sven, jak wiele innych lodowców, jest już w zasadzie skazany na śmierć.
-
"Zimne wybrzeża" coraz mniej zimne, w krainie mrozu topi się lód. Jedziemy zobaczyć to na własne oczy
"Svalbardi fundinn" - "zimne wybrzeża, które zostały znalezione" - przyciągają naukowców z całego świata, w tym szczególnie z Polski. Rejon ten ociepla się przynajmniej dwa razy szybciej niż średnio cała planeta. Topnieją lodowce, a lód morski, który rozrzucone wyspy i wysepki oraz wielkie połacie morza "skleja" w Arktykę, w ciągu trzech dekad latem ma zupełnie zniknąć. Ruszamy z naukowcami UAM do stacji polarnej, by pokazać, jak kraina lodu topnieje przez globalne ocieplenie.
-
"Ship me if you can"? Chiny zamknęły częściowo wielki port, a firmy pędzą po zapasy. Kierunek: wzrost cen
Trzeci największy port kontenerowy świata jest częściowo zamknięty już dziesiąty dzień. Chińczycy zdecydowali się na ten ruch po wykryciu zaledwie jednego przypadku zakażenia koronawirusem. Efekt to kolejki statków i kolejny element globalnego problemu zakłóceń w łańcuchach dostaw. A ostatecznym skutkiem będzie wzrost cen, także dla konsumentów. Koszt transportu morskiego już ogromnie się zwiększył.
-
Afganistan to gospodarka uzależniona od pomocy z zewnątrz. Ale talibowie "siedzą" też na cennych surowcach
Talibowie, zajmując kolejne obszary Afganistanu, przejmowali nie tylko władzę nad lokalną ludnością i broń oraz wyposażenie wojskowe, które podarowali krajowi Amerykanie. Wzięli w zarządzanie także gospodarkę w fatalnym stanie, na międzynarodowej kroplówce, ale za to z dostępem do cennych surowców. Chiny już zaczęły działać.
-
Puste niebo nad Afganistanem. Samoloty zmieniają trasy. A na lotnisku w Kabulu dramatyczne sceny
Talibowie w błyskawicznej ofensywie zajęli już całe terytorium Afganistanu, w tym stolicę kraju. Na lotnisko w Kabulu próbują dostać się tłumy ludzi, zarówno obcokrajowców, jak i miejscowych. Tymczasem samoloty nad państwem niemal nie latają. Widać to dobrze w danych prezentowanych przez portal Flightradar.
-
Pierwsze miejsce w tym przypadku jest ostatnim, jakie chce się zająć. Najgorętszy miesiąc w historii
NOAA ogłosiła oficjalnie, że lipiec był najgorętszym miesiącem - w ogóle, nie tylko wśród innych lipców - w historii prowadzenia pomiarów. Regionalnych rekordów było sporo, w tym jeden na Atlantyku, o którym mało się mówi.
-
Rynek pracy zagiął pandemię? "Firmy mają tyle zamówień, że brakuje im rąk do pracy". A co z płacami? [WYKRES DNIA]
PKB dynamicznie rośnie, zwiększa się też zapotrzebowanie na pracowników. Wskaźniki śledzące popyt na pracę są na rekordowych poziomach. Najwyższa od dawna jest także inflacja - czy to może sprawić, że firmy zaczną mocno rywalizować finansowo o zatrudnionych?
-
Węgiel w Europie i dwa wskaźniki: 80 i 96 proc. W drugim chodzi o samą Polskę i to nie jest dobrze [WYKRES DNIA]
Unijna agencja statystyczna opublikowała zestawienie dotyczące produkcji i wykorzystania węgla w Europie. Podstawowe wnioski są dwa: wydobywamy i wykorzystujemy w UE coraz mniej tego surowca, ale jest jeszcze sporo do zrobienia. Szczególnie w naszym kraju.
-
Ogniste niebo nad Europą, dym na biegunie północnym. "Piekielny wręcz znak" [WYKRES DNIA]
Mamy za sobą najgorszy lipiec pod względem pożarów na świecie, a tegoroczny sezon płonących lasów jeszcze się nie skończył. Ponurych rekordów jest więcej, a dystopijne widoki dotyczą nie tylko odległych od nas, bezludnych obszarów, doświadczają ich też odpoczywający na wakacjach w Europie turyści. Dzisiejszy "Wykres dnia" to tak naprawdę mapa - pożarów - i to bardzo zatłoczona.
-
Inflacja w Polsce idzie szeroką ławą. Gdzie nie spojrzeć, tam podwyżki cen
Ekonomiści banku Pekao S.A. przeanalizowali inflację w Polsce, strefie euro i Stanach Zjednoczonych. Mają ciekawe wnioski dotyczące struktury wzrostu tego wskaźnika. Jak się okazuje, za wzrost cen w Polsce nie odpowiada jedna lub kilka zaledwie kategorii. Drożeje połowa inflacyjnego koszyka.
-
Z upalnej Syberii uwalnia się niebezpieczny metan. "Pilnie potrzebne są dalsze badania"
Na Syberii mróz, a dokładnie zmarznięta ziemia, określana mianem wieloletniej (kiedyś częściej jako "wiecznej") zmarzliny, więzi gigantyczne pokłady metanu. To gaz cieplarniany, wielokrotnie silniejszy od dwutlenku węgla - lepiej zatrzymuje ciepło w atmosferze. Przez długi czas ten rezerwuar metanu był w miarę bezpieczny, jednak powtarzające się w ostatnich latach fale upałów - intensywniejszych i dłużej trwających niż niegdyś - wzmacniają topnienie zmarzliny i powodują przedostawanie się do atmosfery wspomnianego gazu. Ale metan uwalnia się też z innych miejsc na Syberii. Zjawisko zbadali naukowcy, wśród których znalazł się polski profesor. Ich wnioski są niepokojące.
-
Grenlandia. "Masywne" topnienie lodu, w jeden dzień zniknęło 8,5 mld ton. Do tego rekordowy upał
We wtorek 8,5 miliarda ton, w czwartek 8,4 mld - tyle masy w tym tygodniu tracił lądolód Grenlandii. Tegoroczny sezon topnienia nie jest tak intenstywny jak ten sprzed dwóch lat, ale i tak wody z rozpuszczonego lodu wystarczyłoby, by przykryć całą Florydę 5-centymetrową warstwą.