-
Przerażający raport NIK o żywności. Najwięcej salmonelli w UE, brakuje kontrolerów, sprzętu, umiejętności
Żywność z Polski jest najniebezpieczniejsza w całej UE. Kontrolerzy odchodzą z pracy, bo nie chcą zarabiać 3 tys. zł. brutto miesięcznie. Praktycznie nikt nie czuwa nad ubojem i sprawdzaniem, czym się suplementujemy - to tylko kilka wniosków z raportu Najwyższej Izby Kontroli o bezpieczeństwie żywności w Polsce.
-
"Na spacery zostanie nam cmentarz". Jaworzno zmienia plan. Bloki zamiast lasu obok fabryki Izery
Mieszkańcy Jaworzna protestują przeciwko wycince. Od głównego planisty usłyszeli, że lasu nie potrzebują, na spacer mogą wyjść do ogródka, a celem miasta jest zarabianie na mieszkańcach. Prezydent ich unika i dorabia w elektrowni.
-
Drewniane OZE. Polska osiągnęła cel energii odnawialnej, zmieniając sposób liczenia spalonego drewna
Nie inwestycje, nie nowe technologie, a palenie drewnem w kominkach i piecach - uznawane za odnawialne źródło energii - pozwoliło Polsce spełnić unijny cel OZE na 2020 roku. A konkretnie pomógł tu nowy sposób liczenia tego, ile drewna spalamy. Polska uniknie kar i na papierze jest to sukces. Jednak palenie drewnem oznacza zanieczyszczanie powietrza, a dane pokazują, że trudno uznać je za "odnawialne" źródło energii.
-
Więcej osiedli w Kampinoskim Parku Narodowym? We wtorek #ekośledztwo Gazeta.pl
Dlaczego w parku narodowym można stawiać budynki mieszkalne? Ile działek budowlanych w najbliższym czasie sprzeda Kampinoski Park Narodowy i co dostanie w zamian? W których miejscach w ciągu najbliższych 10 lat mogą powstać nowe osiedla? We wtorek kolejne #ekośledztwo Gazeta.pl.
-
Jak polskie miasta walczą z trującym powietrzem? Nowy Targ przenosi stację, Jaworzno usuwa czujniki
W Nowym Targu stację pomiaru powietrza przeniesiono z centrum nad rzekę z dala od zabudowań. W Rybniku - zmieniono dostawcę sensorów. Z Jaworzna w ogóle czujniki wyrzucono, bo prezydent stwierdził, że w Katowicach śmierdzi bardziej.
-
Czy Kampinoski Park Narodowy skurczy się dla dewelopera?
Mieszkańcy Lipkowa stawiają zasieki i ratują uwięzione na ogrodzonej działce łosie. Deweloper planuje wycinkę ponad 300 drzew i budowę osiedla na terenie Kampinoskiego Parku Narodowego. Jak dowiedziała się Gazeta.pl - takich sytuacji wkrótce może być więcej.
-
Polskę zalewa węgiel z Rosji i Kolumbii. Skąd dokładnie pochodzi? Rządu to nie interesuje
Rosję oskarża się o sprzedawanie ukraińskiego antracytu z Donbasu. W Kolumbii gigantyczna kopalnia wysuszyła szesnaście rzek. Żeby wydobywać surowiec w Mozambiku, przesiedla się jego ubogich mieszkańców na jałowe ziemie. Węgiel z tych miejsc płonie w polskich piecach, ale nikt nie zbiera informacji na temat jego dokładnego pochodzenia.
-
Wojna o ekogroszek. Dlaczego górnicy chcą za wszelką cenę bronić rakotwórczego węgla?
Co roku w Polsce znika 46-tysięczne miasto - tyle osób umiera przedwcześnie z powodu zanieczyszczeń powietrza. Z rakotwórczym benzo(a)pirenem mamy największy problem w Europie. Rząd chce podnieść normy jakościowe węgla, którym pali się w domach, ale branża górnicza grozi wypowiedzeniem umowy społecznej.
-
Najlepszy sposób na zatrzymanie globalnego ocieplenia istnieje, ale przeszkodą są... publiczne pieniądze
Gdyby bydło było krajem, zajęłoby trzecie miejsce wśród państw emitujących najwięcej gazów cieplarnianych. Pieniądze z banków rozwoju płyną na preferencyjnych warunkach do międzynarodowych korporacji hodowlanych, którym zarzuca się korupcję, nielegalną wycinkę lasów i łamanie praw człowieka.
-
"Siarzewo - koszmar powraca". Ludzie nauki i organizacje ekologiczne biją na alarm
Potwierdziły się nasze informacje - Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję Ministra Klimatu i Środowiska i dał zielone światło do budowy stopnia wodnego w Siarzewie. "Ślepy zaułek", "przyrodnicze straty", "nieprzejrzyste decyzje", "kolejny konflikt z Brukselą" - komentują eksperci w komunikacie WWF Polska.
-
Atak PiS na Wisłę. Wymienią Ministra Klimatu i Środowiska, żeby za miliardy zbudować tamę, która zniszczy środowisko?
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję ministra klimatu i środowiska Michała Kurtyki, który nie zgodził się na powstanie stopnia wodnego na Wiśle w Siarzewie. Czy teraz PiS wymieni go na ministra, który rozpocznie budowę tamy?
-
Te wraki z Bałtyku to tykające bomby. Sześć godzin i paliwo może dotrzeć do plaż
Nikt nie sprawdził, ile paliwa znajduje się w kilkudziesięciu wrakach leżących na dnie Morza Bałtyckiego. Jest komisja, która ma się tym zająć, ale od ponad roku nie ustaliła nawet dokładnego podziału kompetencji. Jeden z wraków może złamać się w każdej chwili, a paliwo z niego dotrzeć do polskich plaż.
-
Mateusz Waligóra przeszedł 600 km wzdłuż Morza Bałtyckiego. ''Wolimy paragony grozy od wieści o zbliżającej się katastrofie''
- Z rozmów z ekspertami jasno wynika, że niedługo życie w Bałtyku może przestać przypominać to, które znamy. Zresztą, już dziś jest zdeformowane i uboższe niż kilkadziesiąt lat temu - mówi Mateusz Waligóra, który przeszedł wzdłuż polskiego wybrzeża.
-
Do Bałtyku trafia nawet 10 tys. zagubionych sieci rocznie. Zamieniają się w niewidzialne pułapki
Sieci widma potrafią łowić ryby ze skutecznością nawet 20 proc. Tylko w polskiej części Morza Bałtyckiego może być ich ponad 800 ton. Jeszcze do niedawna nie było jasne, jak rozwiązać ten problem.
-
Polski bursztyn zagrożony. "Możemy stracić nawet 1/3 jego całkowitej ilości"
- 5-6 ton bursztynu rocznie zbierają poławiacze, którzy w sezonie jesiennym i zimowym chodzą po plażach z kaszorkiem, czyli specjalną siatką. Co się jednak stanie, jeśli paliwo dostanie się do morza i skazi bursztyn? - zastanawia się Aleksandra Harasiuk z Międzynarodowego Stowarzyszenia Bursztynników
-
Morskie Opowieści. 450 km za Waligórą. "W Bałtyku łatwiej spotkać dużego wieloryba niż morświna"
W naszym morzu zostało ich kilkaset - może 300, może 500 - a ich życie owiane jest tajemnicą. Morświny giną w bałtyckich sieciach, ale od kilkunastu lat rybacy tego nie zgłaszają.
-
Morskie Opowieści. 300 km za Waligórą. Czy z Bałtyku znikną ryby?
Miasto zniszczone przez tsunami, miasto zasypane przez piasek - to opowieści sprzed wieków, które podczas wędrówki wzdłuż Bałtyku usłyszał Mateusz Waligóra. Ale są też nowe problemy - nasze morze jest przełowione.
-
Wysyłamy łazika na Marsa, ale nie wiemy, co ginie w bałtyckich sieciach. "Sytuacja jest dramatyczna" [WYWIAD]
Jak to możliwe, że wysyłamy łazika na Marsa, a nie wiemy, co ginie w bałtyckich sieciach? - Sytuacja jest dramatyczna. Przełowienie bałtyckich ryb sankcjonują kolejni ministrowie. Robią to wbrew przepisom wspólnej polityki rybołówstwa i pomijając rady naukowców - mówi Justyna Zajchowska, starsza specjalistka ds. ochrony ekosystemów morskich w WWF Polska.
-
Kadłub "Frankena". "Bałtykowi grozi katastrofa jak w Zatoce Meksykańskiej. Tylko że nasza jest spodziewana"
- Dno Bałtyku to płaska pustynia. Nie ma skał, ani raf. Gdy kiedyś nurkowało się na stojących tam wrakach, pływało się obok ławic dorszy. Dziś jest ich już niewiele. Dorsze znikają na naszych oczach - mówi Marcin Jamkowski, który od ponad 20 lat nurkuje w Bałtyku.
-
Zaniepokojeni rybacy, morze coraz bardziej wdzierające się w ląd. 150 km za Waligórą
Pierwsze dni wyprawy i pierwsze wnioski - podróżnik Mateusz Waligóra idzie wzdłuż Bałtyku, a jego marsz jest pretekstem do postawienia pytań o przyszłość polskiego morza.